fot. PAP/Tomasz Gzell

Demonstracja „Obywatele dla demokracji” przed TK

Przed Trybunałem Konstytucyjnym odbędzie się dziś trzygodzinna manifestacja pod hasłem „Obywatele dla demokracji”. Udział zapowiadają politycy Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej oraz części lewicy.

Niemal codziennie po zmianie władzy w Polsce słyszymy z ust polityków Platformy Obywatelskiej o tym, że demokracja w Polsce jest zagrożona.

– Polska demokracja po 26 latach jest w najtrudniejszym momencie. Jest na wielkim zakręcie i wymaga aktywności obywateli – mówił Tomasz Siemoniak.

Dlatego Platforma Obywatelska chce zmobilizować swój elektorat. W ramach tzw. Komitetu Obrony Demokracji organizowana jest demonstracja przed Trybunałem Konstytucyjnym.

– Trzeba dzisiaj powiedzieć to wprost. W Polsce, i nie boję się użyć takiego określenia, trwa pełzający zamach stanu –powiedział Grzegorz Schetyna.

Posłowie Platformy Obywatelskiej podgrzewają atmosferę i wciąż porównują zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego do czasów PRL-u.

– Polacy nie z takimi reżimami sobie radzili – powiedział Sławomir Neuman z PO.

Tyle tylko, że zamieszanie dotyczące sędziów Trybunału Konstytucyjnego wywołała sama Platforma Obywatelska. Najpierw posłowie tej partii przyjęli wadliwą ustawę, później – niezgodnie z Konstytucją – wybrali dwóch sędziów Trybunału.

– Bardzo często, już podczas kampanii wyborczej, mówiliśmy o grzechu pychy w przypadku Platformy Obywatelskiej. Wydawało się natomiast, że Prawo i Sprawiedliwość wyciągnie wnioski z błędów popełnionych przez poprzednią ekipę rządzącą. W moim odczuciu, obecna sytuacja wskazuje na to, że nijak tych wniosków z błędów nie wyciąga – mówiła dr Agnieszka Łukasik-Turecka.

Jednak prawda o Trybunale Konstytucyjnym nie przebija się przez dominujące w Polsce lewicowo–liberalne media. Na czele ruchu poparcia stoi koncern AGORA. „Syte koty III RP znalazły się pod ścianą płaczu.” – mówi medioznawca dr Hanna Karp.

– Bardzo wąskie ale i bardzo hałaśliwe, wpływowe koła podważają system wolności wyborów w Polsce. Podważają to, co dokonało się w maju i październiku tego roku, kiedy Polacy dokonali wyboru nowego prezydenta i nowego rządu – podkreśliła dr Hanna Karp.

To oznacza, że Polacy mają dość straszenia Prawem i Sprawiedliwością i chcą konkretnych zmian, które pozytywnie odbiją się na ich portfelach oraz codziennym życiu ich rodzin.

 

TV Trwam News/RIRM

 

 

drukuj