fot. flickr.com

Deficyt budżetowy w 2017 r. może wynieść mniej niż 49 mld zł

Deficyt budżetowy w 2017 r. może się zamknąć nawet poniżej 49 mld zł – powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki. Pierwotnie miał on wynieść ponad 59 mld zł.

Wicepremier Mateusz Morawiecki wskazał też, że mimo, iż w budżecie zaplanowano niemal 11 proc. wzrost dochodów z VAT, to może on wynieść nawet 18 proc.

Zdaniem ministra, wyższa, prawie 30-procentowa, dynamika dochodów w I połowie roku wynika ze zmian systemowych; z szybszego płacenia VAT-u przez duże firmy.

Poseł Janusz Szewczak, ekonomista, zaznacza, że tegoroczny rekordowy wynik finansowy może być jednym z powodów do ataku opozycji na obecny rząd.

– Od początku roku twierdziłem, że ten deficyt będzie znacząco niższy od zaplanowanego i sądzę, że on może być niższy o ponad 15 mld zł. Zakładając, że dochody podatkowe mogą być nawet do 20 mld zł wyższe, to mamy całkiem sensacyjną, niezwykle pozytywną, rekordową „poduszkę finansową”, która jest Polsce bardzo potrzebna. To jest dowód na to, że im lepiej jest w polskiej gospodarce, w polskich finansach, im jest mniejsze bezrobocie, mniejszy deficyt, większe wynagrodzenia, wyższa produkcja przemysłowa, tym bardziej wściekłe są ataki na polski rząd – podkreśla poseł.

Wicepremier Mateusz Morawiecki poinformował także, że są szanse na to, iż w kolejnych latach deficyt budżetowy Polski będzie nadal malał w takim samym stopniu.

Szef resortów rozwoju i finansów wskazał również, że istnieje prawdopodobieństwo, iż wzrost PKB w 2017 r. przekroczy 3,6 proc., a inwestycje wyszły na plus już w II kwartale br.

RIRM

drukuj