Decyzja szkodząca gospodarce

W Sejmie wicepremier Waldemar Pawlak pozytywnie wypowiada się w sprawie energii pochodzącej z wód geotermalnych, a równocześnie rząd wstrzymał przekazanie Fundacji „Lux Veritatis” środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na odwierty w poszukiwaniu wód geotermalnych w Toruniu – zauważył podczas wczorajszej debaty w Sejmie o bezpieczeństwie energetycznym i energii odnawialnej poseł PiS Stanisław Zając.

Odnawialne źródła energii powodują zmniejszenie obciążeń dla środowiska m.in. z tego powodu, że przy produkcji energii z tych źródeł nie uwalnia się dwutlenek węgla. Jednocześnie Polska, która otrzymała niskie limity emisji dwutlenku węgla, potrzebuje tej energii dla gospodarki. Wystąpiliśmy do Komisji Europejskiej o 284 mln ton emisji gazów, ale ta przyznała nam tylko 208 mln ton.

Poseł Zając zaznaczył wczoraj, że energia geotermalna jest doskonałym uzupełnieniem zasobów energetycznych kraju i może wpłynąć na zwiększenie naszego bezpieczeństwa energetycznego. Jednak działania rządu np. wobec toruńskiej inwestycji wstrzymują rozwój geotermii w Polsce i mogą przyczynić się do tego, że Polska nie wykorzysta środków UE zarezerwowanych na ten cel. – Czy rząd ma alternatywny program wykorzystania geotermii, skoro takimi decyzjami usiłuje się wstrzymać działania inwestycyjne partnerom społecznym poprzez względy polityczne? – pytał poseł. Dodał, że postanowienia umowy z Fundacją „Lux Veritatis” rażąco zostały naruszone przez NFOŚiGW, i zastanawiał się, czy Fundusz liczy się z możliwością wystąpienia z powództwem odszkodowawczym przez Fundację za straty spowodowane niewykonaniem umowy przez ten Fundusz. O decyzji NFOŚiGW mówił także prof. Jan Szyszko, poseł PiS. – Decyzja jest krzywdząca dla polskiej gospodarki – podkreślił. Jak zaznaczył, o prawo do podobnych inwestycji w Polsce ubiegają się także inne podmioty z kapitałem zagranicznym, a w związku z tym można podejrzewać, że chodzi tu o eliminowanie kapitału polskiego.

Wicepremier Pawlak przyznał, że w Polsce są duże zasoby geotermalne i że „jest to bardzo dobra alternatywa dla gazu”, bo „możemy polegać na własnych zasobach”. Nie ustosunkował się jednak do pytań posłów PiS, stwierdzając tylko, że problem zasobów geotermalnych został w Polsce niepotrzebnie „upolityczniony”.

Wicepremier mówił także o rosnących inwestycjach w energię wiatrową, informując, że moc wiatrowych elektrowni w Polsce stale rośnie (w 2004 r. było to 65 MW, a obecnie 340 MW). Jednak zdaniem byłego szefa resortu środowiska Jana Szyszko, inwestycje te burzą polski krajobraz i polegają na imporcie starej aparatury prądotwórczej.

Pawlak mówił także, że energetyka odnawialna nie jest odpowiedzialna – wbrew pogłoskom – za wzrost cen żywności i energii, lecz przeciwnie, energetyka ta jest potrzebna, aby zahamować zmiany klimatu, które niszczą zbiory, powodując wzrost cen.

Jak poinformowano w czasie debaty, w roku 2007 udział energii odnawialnej w ogólnej sprzedaży energii w Polsce wyniósł 4,3 proc., a według ustaleń UE poziom ten miał wynosić 5,1 proc., w związku z czym polskie firmy zapłaciły karę 286 mln zł, trzy razy więcej niż w 2006 roku. Za dwa lata energia odnawialna ma stanowić 7,5 proc. energii sprzedanej w naszym kraju.


Paweł Tunia
drukuj