fot. PAP/EPA

Debata w UE nt. sankcji wobec Syrii i relacjach z Rosją

Unijni ministrowie spraw zagranicznych debatowali dziś nad sytuacją w Syrii. Szefowie dyplomacji opowiedzieli się za nowymi sankcjami wobec działań Baszara el-Asada. Chodzi o ataki z użyciem broni chemicznej. Ministrowie rozmawiali też o relacjach z Rosją, która aktywnie wspiera syryjski konflikt.

Z doniesień medialnych wynika, że żaden z krajów członkowskich nie wnioskował o nowe sankcje wobec Rosji. Pewne jednak jest, że restrykcje  wobec Federacji Rosyjskiej przygotowuje USA. Mają one dotknąć firmy powiązane z użyciem broni chemicznej w Syrii. W odpowiedzi, rosyjski parlament 15. maja zajmie się ustawą o kontr sankcjach wobec Stanów Zjednoczonych.

Europoseł dr Zbigniew Kuźmiuk wskazuje w tym kontekście, że „Unia Europejska prowadzi taką dwoistą politykę w stosunku do Rosji. Z jednej strony – przynajmniej oficjalnie – są to głosy zdecydowane, często potępiające”.

– Natomiast okazuje się, że bardzo często w relacjach dwustronnych te stosunki wyglądają znacznie lepiej. Czołowym przykładem jest tutaj postępowanie Niemiec, choć trzeba powiedzieć, że determinacja Angeli Merkel powoduje, że te sankcje – skromne, ale jednak wprowadzone przez Unię Europejską – są co pół roku przedłużane – wskazuje polityk.

Dr Zbigniew Kuźmiuk ocenia, że w obecnej sytuacji to właśnie amerykańskie działania mają szansę na złagodzenie agresywnych działań Rosji.

– Wszystko wskazuje na to, że jeżeli ktoś może Rosję przywołać do porządku, to mogą to zrobić właśnie Stany Zjednoczone i one krok po kroku, kolejnymi sankcjami, które przez Rosję do tej pory były bagatelizowane, ale te ostatnie znacząco wpłynęły na uderzające w tych oligarchów, skupionych wokół prezydenta Putina, zdecydowanie uderzyły w gospodarkę rosyjską. Z tego, co wiemy do tej pory, aktywa największych rosyjskich firm potaniały o kilkanaście miliardów dolarów. Tylko ten rodzaj postępowania może ostatecznie doprowadzić do tego, że Rosja będzie powoli rezygnowała ze swoich agresywnych zamiarów – mówi dr Zbigniew Kuźmiuk.

Sytuacja syryjskiego konfliktu zaostrzyła się po ostatnim ataku z użyciem broni chemicznej na Dumę we Wschodniej Ghucie. Zginęło tam ponad 60 osób.

W odpowiedzi, USA, Francja i Wielka Brytania przeprowadziły w sobotę serię ataków na potencjał chemiczny Baszara el-Asada i ośrodek naukowo-badawczy w Damaszku.

– Unia Europejska w sytuacji tego konfliktu od dawna nie ma specjalnie wyrobionego zdania. Miejmy nadzieję, że teraz – przy większym zaangażowaniu niż do tej pory USA – (…) Amerykanie zaczną odgrywać zdecydowanie większą niż do tej pory rolę. Także zaangażowanie się Brytyjczyków i Francuzów w ostatnim nalocie za atak chemiczny, pokazuje, że być może wykreuje się jakaś grupa krajów, która będzie chciała stanowić przeciwwagę dla Syrii, Iranu i Turcji. (…) Być może ostatecznie UE wesprze działania USA w tym regionie – mówi dr Zbigniew Kuźmiuk.

 

Sytuacji w Syrii poświęcona będzie konferencja pod wspólnym przewodnictwem Unii Europejskiej i Organizacji Narodów Zjednoczonych 24 i 25 kwietnia w Brukseli.

RIRM

drukuj