fot. PAP/EPA

Debata o wejściu do strefy euro już za dwa tygodnie

Debata na temat wejścia Polski do strefy euro odbędzie się 1 marca, a nie 18 lutego, jak wcześniej planowano – poinformowała rzeczniczka prasowa resortu finansów Wiesława Dróżdż.

„Wielką debatę”, którą zapowiedział premier Donald Tusk otworzy sesja w Sejmie nad przystąpieniem naszego kraju do paktu fiskalnego. To spotkanie zaplanowano na 19 lutego.

Tymczasem traktat fiskalny zaostrza dyscyplinę finansów publicznych w krajach, które do niego przystąpią.

Polski naród za wszelką cenę nie powinien do tego dopuścić. Donald Tusk wrzuca nasz kraj w zniewolenie przez silne państwa europejskie, poprzez instrumenty ekonomiczne – alarmuje poseł Gabriela Masłowska i dodaje, że skutkiem sytuacji będzie wzrost cen.

To wielka pomyłka. Jest to pomysł ideologiczny, w żaden sposób nieuzasadniony ekonomicznie. Wejście do strefy euro ani nie przyspieszyło rozwoju gospodarczego całej Europy np. w stosunku do Stanów Zjednoczonych, co było celem wprowadzenia wspólnej waluty; ani też nie zrównało różnic między krajami, nie uchroniło przed kryzysem gospodarczym strefy euro. Wchodzenie w tym momencie do strefy euro, kiedy jest tyle niejasności i kiedy są takie negatywne doświadczenia krajów strefy euro, jest skrajnie nieodpowiedzialne. Wejście do tej strefy to przede wszystkim wzrost cen. To, co robi Donald Tusk, to wrzucanie Polski w zniewolenie przez silne państwa europejskie poprzez instrumenty ekonomiczne – akcentowała poseł.

Jeżeli Polska wejdzie do strefy euro wówczas stracimy możliwość prowadzenia własnej i niezależnej polityki – zwracała uwagę poseł Gabriela Masłowska.

Wchodząc do strefy euro Polska traci jedną z ostatnich możliwości wprowadzenia niezależnej polityki gospodarczej. Dysponując własnym pieniądzem i prowadząc własną, niezależną politykę gospodarczą, może stosować takie instrumenty, które na dany moment są potrzebne w gospodarce. Niekonieczne w tym samym momencie, kiedy będzie taka potrzeba w Polsce, za taką potrzebę uznają to inne bogate państwa zwłaszcza Europejski Bank Centralny, który kieruje się interesem całej Unii Europejskiej, interesem głównie krajów bogatych tj. Niemiec czy Francji. Pod kątem tych gospodarek będzie stosował te instrumenty – dodaje poseł.

 

Wypowiedź poseł Gabrieli Masłowskiej:

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj