Debata o stanie Służby Zdrowia

W siedzibie Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego odbyła się debata PIS na temat stanu Służby Zdrowia. Hasło spotkania brzmiało „Alternatywa”. W dyskusji wzięło udział około 30 osób: eksperci, związkowcy i lekarze różnych specjalności.

W debacie uczestniczył prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński oraz kandydat partii na premiera Piotr Gliński.

Podejmujemy w cyklu debat o najważniejszych problemach naszego życia, temat szczególnej wagi, który dotyczy każdego obywatela naszego kraju – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

– Ten temat jest dzisiaj szczególnie gorący i szczególnie potrzebny, debaty spokojnej, nieobciążonej żadnego rodzaju podziałami o pozamerytorycznym z punktu widzenia Służby Zdrowia charakterze. Jestem głęboko przekonany, że dzisiaj do takiej debaty dojdzie, że będzie ona pewnym krokiem ku temu właściwemu rozwiązaniu a jednocześnie, że będzie ona też krokiem ku zmianie polskiej debaty publicznej – powiedział Jarosław Kaczyński.

Prof. Piotr Gliński – kandydat PiS na premiera stwierdził, że polska polityka wkracza w etap merytorycznych debat z udziałem fachowców.

– W obszarze zdrowia nie ma łatwych rozwiązań. Wierzę, że to nie znaczy, że tych rozwiązań nie ma. Ta debata na pewno przyczyni się do tego żeby wypracowywać najlepsze rozwiązania jakie w tej chwili w Polsce można by wprowadzać. Problem polega na tym, że wciąż wiele z tych rozwiązań nie jest wprowadzanych. Sprawy zdrowia są przez Polaków wymieniane jako drugie z najważniejszych spraw do rozwiązania po pracy, po zagrażającym nam bezrobociu – dodaje prof. Piotr Gliński.  

Na nieprzypadkowe miejsce debaty zwrócił uwagę prof. dr prof. n.m. Jerzy Jurkiewicz  prezes Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego.

– To miejsce, dom lekarzy warszawskich zostało wybrane na dzisiejszą debatę. To nie lekarskie warszawskie istniejące od 200 lat zawsze było forum do dyskusji problemów środowiska medycznego. To jest bardzo dobre miejsce żeby się spotkać, żeby podyskutować. Chciałbym żeby nad nami, tu nad tą debatą unosiła się dewiza Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego ludziom i ojczyźnie. Ona jest wypisana na sztandarze, który otrzymaliśmy z rąk powstańców warszawskich. Chcemy służyć ludziom i ojczyźnie – podkreśla prof. dr prof.  Jerzy Jurkiewicz.

Podczas spotkania omówione zostaną propozycje PiS, prof. likwidacja NFZ, przejęcie finansowania służby zdrowia przez budżet, stworzenie sieci szpitali oraz uproszczenie dopłat i refundacji. PiS chce też, by lekarze i dentyści pracowali w każdej szkole.

PiS chce likwidacji NFZ. Powodem jest głęboka niewydolność tego systemu i niewypełnianie konstytucyjnego paradygmatu równego dostępu do opieki zdrowotnej – powiedział przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia poseł Bolesław Piecha. Przedstawiał on propozycję finansowania służby zdrowia z budżetu.

– Trzeba wrócić do systemu budżetowego, ale budżetu zadaniowego. Tzn. zdecentralizować system alokować środki na wojewodów i wojewoda w budżecie zadaniowym będzie realizował to co dzisiaj związane jest z kontraktowaniem świadczeń zdrowotnych. Każda złotówka musi być oglądana przez społeczeństwo przez parlament i przez rząd a nie przez fasadową instytucję biurokratyczną. Druga sprawa to jest kwestia nakładu. Takim wentylem w naszej ustawie jest budżet państwa – powiedział poseł Bolesław Piecha.

Szef Polskiej Koalicji Organizacji Pacjentów Onkologicznych Jacek Gogulski zauważył, że obecnie w medycynie patrzy się na zyski szpitali a nie zysk w postaci zdrowia pacjentów. Powiedział, że potrzebne jest zniesienie limitów.

– Najważniejsza rzecz, która jest to traktowanie leczenia nowotworów jako nieratującego życia. Drodzy państwo no to kiedy mamy zacząć leczyć pacjentów? Wtedy kiedy już jest za późno? We wcześniejszym stadium jest dużo lepiej. Dużo skuteczniej można walczyć o życie. Żeby poprawić wskaźniki trzeba zacząć znosić limity – dodaje Jacek Gogulski.

Chirurg prof. Krzysztof Bielecki powiedział, że w medycynie nie może być wolnego rynku.

– Żadnej gry rynkowej, żadnej dowolności, żadnej demokracji. Jakbym pozwolił na blok operacyjny żeby była demokracja to wyobrażacie sobie co by się działo? To jest demokracja w stylu watykańskim, kontrolowana przez papieża którym jest chirurg, a w innych specjalnościach inny specjalista. Druga uwaga przywrócić trzeba wartość należną słowom: chory, lekarz, pielęgniarka, choroba, operacja. Pozwoliliśmy narzucić sobie ekonomiczny język: świadczeniodawca, świadczeniobiorca, procedura. Narodzie obudź się. Do czego my doprowadzimy? – podkreśla prof. Krzysztof Bielecki.

Dr Grzegorz Kucharewicz, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej stwierdził, że konieczny jest nowoczesny system odbiurokratyzowany oparty na transparentności i  równości społecznej. Dodał, że zdrowie dostępne jest niestety ze względów finansowych nie dla wszystkich. Zwrócił uwagę na ubóstwo pacjentów, których nie stać na wykupienie recept. Przedstawił pomysł bezpłatnych leków dla pewnych grup społecznych.

– Wiem, że nie stać Polski na takie szerokie potraktowanie sprawy, ale czy np. nie można byłoby rozważyć chociaż do siódmego roku życia ustanowienia leków refundowanych bezpłatnymi dla naszych najmłodszych pacjentów. Drugą grupą społeczeństwa to są ludzie starsi. Oni dopiero rozpoczynają swoje problemy zdrowotne i tu się okazuje, że niskie emerytury powodują, że nie stać ich na normalne utrzymanie się, a cóż jeszcze wykupienie leków – powiedział dr Grzegorz Kucharewicz.

Joanna Zabielska Cieciuch z Porozumienia Zielonogórskiego przekonywała, że system ochrony zdrowia powinien być oparty na funkcjonowaniu opieki rodzinnej. Stwierdziła, że w Polsce pomija się znaczenie medycyny podstawowej na rzecz modelu medycyny naprawczej, na której realizację polskiej służby zdrowia nie stać.

 – Żadnego systemu na świecie nie stać na finansowanie tylko medycyny naprawczej realizowanej w szpitalach. Po to żeby nie trafiała tak duża liczba ciężko chorych, kosztownych pacjentów do szpitala musi prawidłowo być zorganizowana i prawidłowo działać opieka podstawowa. Prewencją z promocją zdrowia, mówieniu o stylu życia. Niestety w Polsce to nie istnieje. Cały czas jest promowany model jedynie medycyny naprawczej dlatego apeluje do polityków i ekspertów wspieranie naszych działań – podnosiła Joanna Zabielska Cieciuch.

Maria Ochman szefowa Solidarności służby zdrowia stwierdziła, że dziś nie ma osoby ani instytucji odpowiedzialnej za system ochrony zdrowia. Obecny rząd działa jak straż pożarna na zasadzie straży pożarnej poprzez gaszenie wybuchających pożarów; nie ma żadnej logiki i pomysłu.

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć co będzie za 3-5 miesięcy. Nie można określać z Warszawy potrzeb zdrowotnych, które są na Śląsku, na Podlasiu, na Opolszczyźnie czy w Małopolsce. Myślę tutaj o decentralizacji systemu i rzeczywiście oparciu go o wojewodów. Czy to będzie w formule istnienia czy funkcjonowania kas chorych. Musi być jedna osoba odpowiedzialna za organizacje systemu i jedna osoba, która będzie dla pacjenta i pracownika czytelnym odniesieniem jeśli chodzi o poruszanie się w tym systemie – powiedziała Maria Ochman.

Budżetowy system ochrony zdrowia to podstawa – powiedział przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere Adam Sandauer.

– Nie może być tak, że wyniosą się najbogatsi do osobnych funduszy bo wtedy się zburzy solidaryzm społeczny. Jeżeli ktoś mówi, że rynek to załatwi, jeżeli ma tego typu koncepcję to trzeba mu przypomnieć jedną podstawową rzecz. Póki jest młody to jego stać na to żeby się prywatnie leczyć, ale jak się zestarzeje to nie będzie go stać – akcentuje Adam Sandauer.

Lekarze mają leczyć a nie liczyć, rolą państwa jest stworzyć warunki do tego leczenia cytował dokument PiS prof. dr hab. n. med. Krzysztof Bielecki. W tym kontekście stwierdził, że zdrowie to nie jest sprawa tylko państwa ale każdego obywatela.

 – Dla mnie osobiście jest za mało w tym kierunku robione bo ponad 10,5 mln ludzi pali papierosy, nie powiem ile milionów żywi się w McDonald ’s i pije Coca-Colę. Nie mówi się o tym, że to wpływa źle na zdrowie. Każdy kto chce korzystać z opieki zdrowotnej musi mieć świadomość, że sam decyduje o swoim zdrowiu. A państwo musi stworzyć system opieki zdrowotnej, wspierania jak mu się to zdrowie popsuje. Za te usługi każdy powinien się ubezpieczyć. Zostaje tylko grupa ludzi, których nie stać na opłacenie w ramach solidaryzmu społecznego. Im trzeba pomóc – zaznaczył prof. dr hab. n. med. Krzysztof Bielecki.

 

RIRM

drukuj