Debata o przyszłość energetyki jądrowej w Polsce

W Warszawie trwa debata o przyszłość energetyki jądrowej w Polsce. Głównymi tematami Okrągłego Stołu o przyszłości atomu w Polsce będą przygotowania do budowy pierwszej elektrowni jądrowej oraz jej koszty i efekty dla gospodarki narodowej.

Uczestnicy debaty dyskutują o tym, na ile uruchomienie elektrowni w zapowiadanym terminie, czyli w 2024 roku jest możliwe, oraz jak dużych nakładów będzie wymagać i na ile realne jest zaangażowanie polskich firm.

Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma mieć moc ok. 3000 MW, natomiast ostatecznie projekt atomowy zaplanowano jako dwie elektrownie o łącznej mocy 6000 MW.

„To dobrze, że zaczynamy merytorycznie rozmawiać na temat energetyki jądrowej w Polsce” – akcentuje poseł prof. Jan Szyszko, były minister środowiska.

Do tej pory to co się stało w Sejmie, to były tylko i wyłącznie decyzje polityczne. To PO z PSL zadecydowała bez jakichkolwiek analiz gospodarczych, że trzeba rozwijać w Polsce energetykę jądrową. Natomiast równocześnie jest to pokłosie przyjętego przez obecny rząd PO-PSL pakietu klimatyczno-energetycznego, który zmusza nas do tego, aby emitować mniej dwutlenku węgla do atmosfery. W związku z tym zmusza nas do tego, aby blokować własne unikatowe zasoby energetyczne, takie jak węgiel kamienny, węgiel brunatny. Zmusza nas do tego, aby składować dwutlenek węgla w pokładach geologicznych oraz aby ceny energii rosły niezwykle mocno w Polsce – powiedział poseł prof. Jan Szyszko.

Ze względu na specyfikę i przewidywane koszty przedsięwzięcia – szacowane dotąd na ok. 50 mld zł – jak również brak doświadczeń w Polsce w realizacji tego typu inwestycji, projekt pierwszej elektrowni atomowej wzbudza w kraju wiele kontrowersji.

Odpowiedzialna za jego przygotowanie i realizację spółka PGE EJ prowadzi obecnie postępowanie zmierzające do wyłonienia inżyniera kontraktu. W październiku spodziewany jest wybór doradcy technicznego, który będzie wspierał PGE EJ na każdym etapie przygotowań i samych prac.

Równocześnie od wiosny trwają badania środowiska i lokalizacyjne. Projektem programu jądrowego dziś zajmuje się także kierownictwo Ministerstwa Gospodarki. Wedle zapowiedzi resortu dokument powinien trafić do konsultacji międzyresortowych w lipcu.

„Przestarzała technologia, uzależnienie się od samych technologii i źródeł jądrowych nie pochodzących z naszego kraju i otworzenie Polski na składowanie odpadów po jądrowych” – to będzie nas czekać jeżeli dalej ślepo będziemy podążać w kierunku rozwoju energetyki jądrowej w Polsce” – podkreśla poseł prof. Jan Szyszko.

– To co się dzieje z energetyką jądrową to wymuszenie na Polsce tego, aby dostać drogą technologie jądrową, aby dostać obcą technologię, aby uzależniać nas od importu paliwa jądrowego. Równocześnie aby otworzyć Polskę na składowanie odpadów po jądrowych. Z mojego punktu widzenia to mogę powiedzieć z pełna odpowiedzialnością – wprowadzanie energetyki jądrowej w Polsce jest totalnym bezsensem, a to z tego powodu, że nasze bezpieczeństwo energetyczne powinniśmy budować nie na bazie obcych technologii i od nich się uzależniać, ale na bazie własnych unikatowych zasobów energetycznych tj. węgiel kamienny i węgiel brunatny. Mamy świetną naukę, świetnych naukowców. Rozwój nauki idzie w tym kierunku, aby dopracowywać czyste technologie spalania węgla. To jest nasza przyszłość, to jest nasze bezpieczeństwo – dodaje poseł prof. Jan Szyszko.

Wypowiedź posła prof. Jana Szyszko:

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM

 

drukuj