fot. PAP

Debata o in vitro atakiem wymierzonym w prawicę

W Sejmie trwa debata nad czterema projektami ustaw dotyczącymi in vitro. Stała się ona jednak politycznym atakiem na opozycję oraz elementem kampanii prezydenckiej.

Rządowy projekt zakłada, że z metody in vitro będą mogły korzystać małżeństwa, a także związki nieformalne. W procedurze tej zapładnianych będzie sześć komórek jajowych, a w wyjątkowych sytuacjach dużo więcej. Zarodki rodziców, którzy zmarli oraz te przechowywane przez 20 lat będą mogły być przekazywane chętnym kobietom.

– Przygotowaliśmy przepisy, które są zgodne z konwencją o prawach człowieka i godności istoty ludzkiej. Zadbaliśmy o to, aby przepisy europejskie w końcu znalazły odzwierciedlenie w polskim prawie; aby wszystkie wartości moralno-etyczne poruszane przy omawianiu tej metody także znalazły miejsce w tych zapisach – powiedział minister Bartosz Arłukowicz.

Szef resortu zdrowia, prezentując rządowy projekt, skupił się jednak na atakowaniu zjednoczonej prawicy, która jest przeciwna sztucznemu zapłodnieniu.

– Europa i świat nagradzają twórców in vitro Noblem, a Jarosław Kaczyński pod rękę z o. Tadeuszem Rydzykiem mówią, aby karać Polaków więzieniem i zakazać im in vitro – oskarżał Bartosz Arłukowicz.

Debata o in-vitro stała się bez wątpienia częścią kampanii prezydenckiej. To w niej Bronisław Komorowski dzieli Polskę na racjonalną i radykalną.

– Mamy wybór między przepisami racjonalnymi i radykalnymi – dodał minister zdrowia.

Prawo i Sprawiedliwość w swoim projekcie przewiduje całkowity zakaz metody sztucznego zapłodnienia.

– Tam, gdzie będzie zezwolenie na procedurę in vitro, tam będzie manipulacja genetyczna na embrionie, zarodkach i gametach. Tego się nie da po prostu skutecznie kontrolować – tłumaczył w Sejmie poseł Czesław Hoc.

Prawica chce promować naturalne metody leczenia niepłodności. Poseł Czesław Hoc przedstawił także przerażające statystyki dotyczące rządowego programu in vitro.

– W ciągu jednego roku trwania programu powstało 2559 ciąż i urodziło się 217 niemowląt. Embrionów ludzkich zginęło (część z nich została zamrożona) około 43 tys. – podkreślił parlamentarzysta.

Swoje dwa projekty przedstawił także Sojusz Lewicy Demokratycznej. Jak wskazał poseł Dariusz Joński, partia nie chce tylko całkowitej liberalizacji przepisów dotyczących metody sztucznego zapłodnienia.

– Mówimy o trzech rzeczach: o możliwości przerywania ciąży do 12 tygodnia, o edukacji seksualnej i o refundacji środków antykoncepcyjnych – powiedział Dariusz Joński.

TV Trwam News/RIRM

drukuj