Debata „Dwie twarze misji – duchowni i świeccy”

W Warszawie odbędzie się dziś debata „Dwie twarze misji – duchowni i świeccy”. Podczas spotkania będą poruszane kwestie związane z pracą świeckich misjonarzy poza granicami kraju. Debata organizowana jest przez Pallotyńską Fundację Misyjną Salvatti.pl.

Spotkanie rozpocznie się o  godz. 18.00, w Centrum Myśli Jana Pawła II, w Warszawie. W jego trakcie swoje wykłady wygłoszą o. Kazimierz Szymczycha SVD, sekretarz Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, oraz Justyna Jarząbska, misjonarka świecka, przygotowująca się do wyjazdu na misje do Tanzanii. Wstęp na wydarzenie jest wolny.

Ks. Jerzy Limanówka z Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej Salvatti.pl informuje, że celem debaty jest przede wszystkim nakreślenie pewnego napięcia pomiędzy posługą ludzi konsekrowanych i świeckich.

– Mówimy, że Kościół to wszyscy świeccy i duchowni, a z Polski wyjeżdża mało misjonarzy. Jednak mamy doświadczenie, że jest wielu ludzi świeckich, którzy chcą wyjechać na misje, ale piętrzą się przed nimi bardzo duże problemy i trudności. Nagle okazuje się, że nie są dobrze przygotowani, że nie ma za bardzo dla nich pracy, nie wiadomo jaki jest ich statut socjalny i społeczny. Jest zatem duży rozdźwięk pomiędzy deklaracjami a tą rzeczywistością, z jaką spotykają się ludzie świeccy, którzy chcą wyjechać na misje – mówi ks. Jerzy Limanówka SAC.

W debacie zakłada się rozważenie ewentualnej możliwości bardziej otwartego podejścia względem przyjmowania świeckich, chcących włączyć się w misyjną działalność Kościoła. Pallotyn stwierdza, że problem dotychczasowych utrudnień wynika z wielu powodów.

– To duży problem, czy oni mają podjąć się bezpośrednio ewangelizacji – a wiadomo, do tego potrzebne jest dłuższe przygotowanie, przejście przez odpowiednią formację duchową – czy mają się zająć tylko sprawami socjalnymi: pracą w szkołach, szpitalach, pomocą. Być może to jest ich właściwa rola. Trzeba też zauważyć, że o ile zgromadzenia zakonne mają swoje struktury, są wspólnoty, w których mieszkają misjonarze, w przypadku człowieka świeckiego pojawiającego się w takiej wspólnocie nie ma określonej pozycji. Nie wiadomo, na ile ma on uczestniczyć w danej wspólnocie zakonnej. Tak więc jest sporo praktycznych trudności, które pojawiają się po drodze – podsumowuje ks. Jerzy Limanówka SAC.

RIRM

drukuj