fot. twitter.com/MGMiZS_GOV_PL

Dar Młodzieży wraca do Polski

Po dziesięciu miesiącach żeglugi dookoła świata Dar Młodzieży wraca do Polski. Na pokładzie jest reporter TV Trwam, który sprawdził, jak rozpoczął się ostatni etap Rejsu Niepodległości.

Londyn, godz. 8.00. Na rufie Daru Młodzieży, jak co dzień o tej porze, załoga wznosi banderę. Chwilę później statek wypływa z portu i kieruje się do Polski.

– Im bliżej jesteśmy, tym bardziej chyba czekamy, bardziej zdajemy sobie sprawę, że to już niedługo – powiedziała Kasia, uczestniczka rejsu.

Dokładnie osiem dni. Jednak załogę czeka jeszcze najpierw dużo pracy.

– Po porcie zaczynają się prace renowacyjne i przygotowanie do następnego portu, czyli tzw. czyszczenie mosiądzów, chowanie płyt i przygotowanie ich na kolejny port, jakim jest Gdynia – dodał Mateusz.  

Jak wskazał, takie prace trzeba wykonywać systematycznie.

– Wieczorem jest duża wilgoć, sól ciągle osadza się na tych mosiądzach i pomimo czyszczenia wieczorem, na drugi dzień one potrafią być już bardzo, bardzo brudne, więc jest to praca dość ciężka – powiedział Mateusz.

Wręcz syzyfowa. Potrafi zniechęcić, choć nie wszystkich.

– Taki nastrój lekko marudzący i depresyjny chodzi po statku, ale ja nie, jestem przeszczęśliwa, więc mogłabym jeszcze płynąć spokojnie parę miesięcy – zaznaczyła Paulina.

Jednak przygoda na Darze Młodzieży dla większości uczestników Rejsu Niepodległości powoli dobiega już końca. Żaglowiec płynie dookoła świata nieprzerwanie już od dziesięciu miesięcy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj