fot. twitter.com/Dar_Mlodziezy

Dar Młodzieży coraz bliżej Polski

Dar Młodzieży już wkrótce dobije do portu w Gdyni. I choć dla wielu młodych ludzi właśnie kończy się ich przygoda życia, to mimo wszystko dopisują im humory. Sprawdziliśmy, jak spędzają ostatnie wolne chwile na pokładzie żaglowca.

Po ciężkiej pracy należy się odpoczynek. I choć na Darze Młodzieży możliwości są ograniczone, to jednak uczestnicy Rejsu Niepodległości potrafią znaleźć okazję do wspólnego relaksu.

– Czasu wolnego jest tak naprawdę dość niewiele, bo zanim się przygotujemy, odświeżymy po wachcie i prześpimy, bo snu jest mało, to najczęściej spotykamy się na mesie, gramy wspólnie na komputerach czy w jakieś karty, gry planszowe – mówi Miłosz, uczestnik Rejsu Niepodległości.

Część osób wykorzystuje wolny czas na samorozwój.

– Ja się uczyłem grać na gitarze, trochę nad różnymi rzeczami pracowałem, czytałem, więc na pewno było co robić – wskazuje Tomasz.

Można było między innymi przygotowywać się do konkursu na najlepszą szantę.

Kilka tygodni temu, z okazji Dnia Kobiet, rejsowicze zorganizowali pokaz mody. Ostatniego wieczoru – skecz o nich samych. 

– Przedstawialiśmy kabaret o postaciach, które znajdują się tutaj na statku, o naszej załodze, o nas samych trochę też, więc śmiechu było mnóstwo, bo my znamy te sytuacje z naszego życia – mówi Tomasz.

Do występu przygotowywali się przez ostatni tydzień, od wypłynięcia z Londynu. Już pojutrze wpłyną do macierzystego portu Daru Młodzieży – Gdyni.

TV Trwam News/RIRM

drukuj