fot. facebook.com

D. Trump: USA to kraj ludzi wierzących

Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, występując podczas dorocznego Narodowego Śniadania Modlitewnego w Waszyngtonie, że „USA to kraj ludzi wierzących”. „Wiara odgrywa główną rolę w amerykańskim życiu i swobodach” – podkreślił.

W kilkunastominutowym wystąpieniu Donald Trump zwrócił uwagę, że w samej tylko Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych „nasz stwórca jest przywołany czterokrotnie”.

„Swobody, jakimi cieszą się Amerykanie, nie były ofiarowane przez człowieka – nasze prawa pochodzą od stwórcy” – powiedział amerykański prezydent.

Przemawiając w głównej sali bankietowej waszyngtońskiego hotelu Hilton do ponad 3,5 tys. osób, w tym gości z całego świata, Donald Trump podkreślił zasługi swojej administracji dla obrony swobód religijnych w kraju i na całym świecie. Wśród nich wymienił pokonanie tzw. Państwa Islamskiego, mianowanie szeregu konserwatywnych sędziów federalnych oraz poparcie dla ruchu przeciwników aborcji pro-life.

„Zdajemy sobie sprawę, że miliony ludzi w Iranie, na Kubie, w Wenezueli, w Korei Północnej cierpią prześladowania pod brutalnymi i opresyjnymi reżimami. Stany Zjednoczone są razem ze wszystkimi cierpiącymi opresję i religijne prześladowania” – powiedział Donald Trump.

Amerykański przywódca przed wyborami prezydenckimi roku 2016 nie prowadził kampanii pod hasłami religijnymi. Ten dwukrotnie rozwiedziony, były nowojorski playboy, otrzymał jednak poparcie wpływowego ruchu ewangelikalnych chrześcijan dzięki swojemu partnerowi wyborczemu, obecnemu wiceprezydentowi Mike’owi Pence’owi, który był wychowany w rodzinie katolickiej, jednak w młodości związał się z tym ruchem religijnym.

Narodowe Śniadanie Modlitewne (The National Prayer Breakfast) jest corocznym, ekumenicznym spotkaniem religijnym organizowanym od roku 1953 w pierwszy czwartek lutego z inicjatywy Kongresu przez prywatną fundację The Fellowship Foundation. Stanowi okazję do nawiązywania kontaktów przez polityków i przywódców społecznych z całego świata. Tradycyjnie od czasów prezydenta Dwighta Eisenhowera (1953-61) jednym z dwóch głównych mówców spotkania jest urzędujący prezydent USA.

PAP/RIRM

drukuj