fot. prezydent.pl

D. Trump: Stajemy ramię w ramię broniąc artykułu piątego

„Stajemy ramię w ramię, broniąc artykułu piątego NATO” – taka deklaracja padła z ust prezydenta Donalda Trumpa w trakcie jego wystąpienia na placu Krasińskich w Warszawie. Amerykański przywódca wyliczał zagrożenia, z jakimi zmaga się współczesny świat. Jasny sygnał skierował pod adresem Rosji, którą wezwał do zaprzestania destabilizacji Ukrainy.

Polska i Europa Środowo-Wschodnia czekały na jasną deklarację amerykańskiego prezydenta w kwestii bezpieczeństwa. Doczekały się. Gwarancja o dalszej współpracy padła w trakcie rozmowy w cztery oczy z prezydentem Andrzejem Dudą.

– Stany Zjednoczone i pan prezydent Trump myślą bardzo poważnie o bezpieczeństwie Polski. Myśli bardzo poważnie także o Stanach Zjednoczonych właśnie jako lojalnym, naszym sojuszniku – powiedział prezydent Andrzej Duda.

W trakcie rozmowy obu prezydentów nie brakowało dyskusji o największych zagrożeniach współczesnego świata – agresji rosyjskiej, zbliżających się ćwiczeniach ZAPAD na Białorusi, terroryzmie czy nuklearnych ambicjach Korei Północnej. W kwestii bezpieczeństwa Polska i Stany Zjednoczone mówią jednym głosem.

– Wraz z Polską wypracowujemy reakcję na agresywne działania i destabilizujące zachowanie Rosji. Jesteśmy wdzięczni za przykład, jaki Polska daje wszystkim krajom członkowskim sojuszu NATO-wskiego przez to, że Polska jest jednym z niewielu krajów, które faktycznie wypełniają swoje zobowiązania finansowe – podkreślił Donald Trump.

Jak tłumaczył amerykański prezydent, Polska stała się członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ w kluczowym momencie dla świata. W trakcie jego wizyty zabrakło jednak konkretnych gwarancji, co do obecności wojsk amerykańskich w Polsce.

– Nie rozmawialiśmy o gwarancjach, jednak niewątpliwie jesteśmy tutaj od dłuższego czasu, mamy tutaj dosyć liczne oddziały – do 5 tys. ludzi. Będziemy dalej działać, dalej współpracować z Polską, ale o gwarancjach nie rozmawialiśmy – powiedział prezydent USA.

Takie gwarancje mogą pojawić się jednak w przyszłym roku. Prezydenci obu krajów umówili się wstępnie na wizytę Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych. Nie oczekujmy, by prezydent USA w swoim wystąpieniu nagle złożył daleko idące obietnice – tłumaczy dr Łukasz Stach.

– My oczywiście bylibyśmy zachwyceni, gdyby padły gwarancje dotyczące bezpieczeństwa Polski, a Stany Zjednoczone zwiększyłyby militarne zaangażowanie w naszym rejonie, ale sytuacja jest i tak lepsza od tego, co obserwowaliśmy kilka lat temu – zaznaczył dr Łukasz Stach.

Mimo braku gwarancji, pojawiają się konkretne działania. Administracja USA poprosiła, bowiem o zwiększenie funduszy na wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Jasne wezwanie pod adresem Rosji pojawiło się także w wystąpieniu prezydenta Trumpa na Placu Krasińskich w Warszawie.

– Wzywamy Rosję, by zaprzestała destabilizujących działań na Ukrainie i wszędzie indziej i przestała udzielać wsparcia wrogim reżimom, w tym Syrii i Iranowi, a zamiast tego, by przyłączyła się do wspólnoty odpowiedzialnych narodów w naszej walce przeciwko wspólnym wrogom, w obronie cywilizacji – powiedział przywódca Stanów Zjednoczonych.

Donald Trump mocno akcentował jedność państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Opowiedział się za respektowaniem artykułu piątego NATO, mówiącego o tym, że wystąpienie przeciwko jednemu z państw Sojuszu jest także wystąpieniem przeciwko wszystkim pozostałym.

– Stajemy ramię w ramię broniąc artykułu piątego dla wspólnego zobowiązania do obrony kolektywnej – dodał.

Polskę amerykański prezydent docenił przede wszystkim za konkretne sumy wydawane na obronność.

– Wszyscy muszą zrozumieć, że Europa musi zrobić więcej, musi wykazać, że wierzy w swoją przyszłość, inwestując w nią swoje własne pieniądze. Właśnie dlatego przyklaskujemy Polsce i decyzji Polski o zakupie od USA sprawdzonych w boju systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej Patriot – zaakcentował Donald Trump.

Memorandum w tej sprawie podpisano dziś w nocy. Zgodę na sprzedaż najnowocześniejszej konfiguracji rakiet Patriot wyraził amerykański rząd.

– Te rokowania dotyczące rakiet Patriot nie przyspieszyłyby i nie napotkały na tak przyjazną i otwartą postawę rządu Stanów Zjednoczonych, jak to w memorandum jest sformułowane, gdyby nie była to administracja prezydenta Trumpa – wyjaśnił minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Patrioty stają się ważną częścią systemu obronnego Polski – tłumaczy ekspert ds. bezpieczeństwa dr hab. Wojciech Gizicki.

– To, co jest nowością dla Polski to personalizacja – jeśli tak można powiedzieć – systemu pod kątem obronności Polski. Taka sytuacja jest rzadka, jeśli chodzi o sprzęt amerykański. Poza Izraelem właściwie się nie zdarza w świecie – zaznaczył dr hab. Wojciech Gizicki.

Dlatego amerykańskie Patrioty to skuteczna odpowiedź na rozmieszczone w Obwodzie Kaliningradzkim rosyjskie rakiety Iskander. Pierwsze rakiety mają trafić do Polski do 2022 roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj