D. Tarczyński: Co my, Polacy, otrzymaliśmy dzięki pracy D. Tuska?

Nie jest w interesie Polski, aby Donald Tusk nadal pełnił funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej – ocenił w dzisiejszym programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Dominik Tarczyński. Polityk odniósł się też do trwającej 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Donald Tusk zgłosił swoją gotowość na drugą kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. Nie ma dowodów na to, że praca Donalda Tuska przyniosła jakikolwiek efekt – komentował Dominik Tarczyński.

Donald Tusk wyskakuje, jak chłopaczek w szkole, ale nie zgłosiła go Europejska Partia Ludowa. (…) Jego przewodnictwo w RE nie jest w naszym interesie. Co my, jako Polacy, otrzymaliśmy dzięki pracy Donalda Tuska? Oczywiście nie jest on reprezentantem Polski, ale Komisji Europejskiej. Jednak Polska jest członkiem Unii, więc jeżeli Tusk działa na rzecz wspólnoty, to co zrobił dla Polski? Często pytam o to w mediach i nikt nie potrafi udzielić mi precyzyjnej odpowiedzi. Człowiek, który przez długi czas piastował tak ważne stanowisko nie musiał być skupiony tylko na Polsce, ale powinien na Polskę zwracać szczególną uwagę, bo jest Polakiem. Nie ma żadnych dowodów na to, że jego praca, oprócz poklepywania, całowania w czółko przez Jean-Claude Junckera, uśmiechów i chodzenia z kanclerz Merkel, przyniosła jakikolwiek efekt. Ma dużo zdjęć, ładnie wygląda i to wszystko – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W stolicy Bawarii rozpoczęła się dziś 53. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Będzie tam ok. 30 prezydentów i premierów państw z całego świata. Polskę reprezentować będzie prezydent Andrzej Duda i minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Jak podkreślił Dominik Tarczyński, tegoroczna Konferencja jest bardzo ważnym wydarzeniem.

Konferencja w Monachium jest jednym z najważniejszych wydarzeń, jeżeli chodzi o obronność i sprawy międzynarodowe. Ostatnie spotkania w Monachium były dosyć burzliwe, ponieważ Siergiej Ławrow sugerował na ostatnim spotkaniu, że czeka nas III wojna światowa. Czytałem raport, który został przygotowany na tegoroczną Konferencję przez organizacje pozarządowe. Głównym zagrożeniem, które zostało tam wymienione, jest „zagrożenie demokracji liberalnej”. Na dalszych pozycjach są wymieniani m.in. islamscy terroryści. Ciekawe, czy model liberalnej demokracji będzie w jakikolwiek sposób redefiniowany – powiedział parlamentarzysta.

Jednym z tematów monachijskiej Konferencji powinna być kwestia wyboru nowej administracji Stanów Zjednoczonych. Dyskusja na ten temat nie będzie łatwa, bo jeszcze w kampanii wyborczej Donald Tusk jasno dał do zrozumienia, którego z kandydatów Unia Europejska wolałaby na stanowisku prezydenta USA – powiedział polityk.

Jeszcze podczas kampanii wyborczej w USA Donald Tusk – przewodniczący Rady Europejskiej, a więc jeden z najważniejszych ludzi w Unii – jednoznacznie poparł na Twitterze Hilary Clinton. (przyp. „Jeden Donald w polityce wystarczy”) To niby miał być żart czy cytat z jego żony, ale w dyplomacji takie słowa są odczytywane jednoznacznie. To był potężny błąd. Nawet niemiecki „Die Welt” napisał, że „jest to dyplomacja drwala”. Jeżeli już niemieckie media krytykują Donalda Tuska, to jest to duży problem, bo wszyscy wiemy, że zachodnie media bardzo go wcześniej wspierały. Pytanie, czy relacje na linii UE-USA się nie pogorszyły? W mojej ocenie bardzo się pogorszyły. (…) To, co zrobił Donald Tusk, to nawet nie wpadka, ale kompromitacja. To powinno go wykluczyć ze struktur Unii Europejskiej – zaznaczył Dominik Tarczyński.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości ma nadzieję, że podczas 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa zostaną wyciągnięte wnioski z kryzysu imigracyjnego.

Obecnie mamy do czynienia z procesem, który jest przynajmniej zastanawiający. Niemcy rozpoczynają szaleńczy wręcz proces przyjmowania imigrantów. Angela Merkel wysyła obecnie pierwsze transporty imigrantów wojskowymi samolotami Hercules z powrotem do państw, z których przybyli. Zatem ci imigranci przyjechali do Niemiec, pobierali zasiłki przez miesiące czy nawet lata, a teraz są odwożeni, bo są zagrożeniem terrorystycznym. Rodzi się pytanie; do czego to wszystko prowadzi i czy będą wyciągnięte wnioski? – wskazał polityk.

Dla Polski podstawowym zadaniem na Konferencji jest dyskusja i rozmowa z Rosją – dodał poseł Prawa i sprawiedliwości.

Chcemy wiedzieć, w jaki sposób Unia Europejska i Rosjanie – z polskiej perspektywy – będą się pozycjonować, zwłaszcza, jeżeli w bardzo niedawnej przeszłości mówiliśmy o III wojnie światowej. (…) Dla nas bardzo ważne jest, aby pozycja Polski w tej dyskusji była bardzo mocna – podkreślił Dominik Tarczyński.

Relacje Unii Europejskiej z USA są napięte, ponieważ „liberalna, żeby nie powiedzieć lewacka, Unia jest niezadowolona z demokratycznego wyboru Stanów Zjednoczonych” – tłumaczył poseł.

Cały czas demokratyczne wybory, które nie są zgodne z postrzeganiem świata przez lewicę, są podważane. Tak było w przypadku Polski, USA i Austrii – gdzie wybory były powtarzane – czy Brexitu. Jakkolwiek nie odnosząc się do Brexitu, wszyscy ci, którzy obserwują procesy demokratyczne – które są skutkiem polityki prowadzonej przez Unię do tej pory – a mają inny pogląd na środowiska konserwatywne, atakują i podważają ten wybór Brytyjczyków. Ciekaw jestem, czy Unia Europejska w końcu się otrząśnie i zrozumie, że wolne państwa chcą innej polityki. Na to właśnie liczę – powiedział poseł Dominik Tarczyński.

RIRM

drukuj