D. Tarczyński: Kanada nie może stawiać państwom UE ultimatum ws. CETA

Nie będzie możliwe spełnienie ultimatum Unii Europejskiej ws. podpisania przez Belgię umowy o wolnym handlu UE-Kanada (CETA) – oświadczył szef parlamentu Walonii Andre Antoine.

Deputowany Walonii zażądał w ten sposób więcej czasu na przestudiowanie tekstów porozumienia, które nazwał „marmoladą tekstów” składających się na umowę. Nie sprecyzował jednak, jak dużo czasu potrzebuje.

Francuskojęzyczny region Belgii do dzisiejszego wieczora ma czas na podjęcie decyzji w sprawie ewentualnego poparcia umowy CETA.

Poseł Dominik Tarczyński z sejmowej Komisji ds. UE podkreśla w tym kontekście, że nie do zaakceptowania jest sposób, w jaki Kanada przedstawiła warunki Walonii i całej Unii. Dodaje, że nie do przyjęcia jest także stawianie jakiegokolwiek ultimatum.

– Sposób, w jaki Kanada przedstawiła warunki Walonii, ale też całej Unii Europejskiej, jest nie do zaakceptowania. Nie może być tak, że Kanada stawia warunki, daje ultimatum, stawia pod murem państwo członkowskie, bez względu na to, czy są to Belgia, Polska, Niemcy czy inne kraje. Tak naprawdę chodzi o to, aby umowa – i ewentualnie jej ratyfikowanie – była dobra dla obydwu stron. Jeżeli którekolwiek z państw zgłasza swoje zastrzeżenia, to nie można stawiać ultimatum jakiemukolwiek parlamentowi. Uważam, że powinna być rozmowa i dialog. Jeżeli jej brakuje, uważam, że są bardzo małe szanse na to, żeby umowa CETA została podpisana – ocenia Dominik Tarczyński.

Jeśli w Belgii nie uda się przełamać impasu w sprawie CETA, przywódcy Unii Europejskiej rozważą odwołanie ceremonii podpisania tej umowy.

Porozumienie miałoby być podpisane w najbliższy czwartek.

RIRM

drukuj