fot. PAP/EPA

Czy Ukraina zostanie bez sojuszników?

Rozpada się jedność Zachodu w sprawie Ukrainy, a pomoc dla tego kraju popłynie tylko wtedy, gdy rząd w Kijowie zreformuje kraj – informuje niemiecki dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.

Podczas rozmów w Berlinie niemieccy politycy wskazali Jaceniukowi, że prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi trzeba dać teraz szansę, aby „wyszedł z twarzą” z konfliktu.

W Brukseli natomiast mnożą się głosy domagające się wysondowania, co Rosja mogłaby zaoferować Zachodowi, aby możliwe było wycofanie się z sankcji. Z kolei kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, ze „sankcje mogą zostać zlikwidowane tylko wtedy, gdy zostaną usunięte ich przyczyny”.

Poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych podkreśla, że pojednawcza postawa  może być katastrofalna w skutkach.

– W Niemczech taką pojednawczą postawę ma minister spraw zagranicznych, ale także prezydent Hollande z Francji. Uważam, że jest to nieprawidłowa postawa. Jeśli Rosja nie poniesie żadnej kary, nie poniesie żadnej konsekwencji za ten czyn, który jest wynikiem złamania prawa międzynarodowego, to będzie to sygnał dla innych państw na świecie, że można bez kary łamać prawo międzynarodowe, można zmieniać granice, anektować terytoria sąsiadów czy innych odległych państw. Oznacza to koniec naszej cywilizacji, powrót do prawa dżungli, lokalnych wojen, a być może nawet wojny na szerszą skalę – powiedział Witold Waszczykowski.

Planowane na przyszły tydzień spotkanie w formacie normandzkim (Ukraina, Rosja, Niemcy, Francja) raczej osłabi jeszcze pozycję Ukrainy. Świadczą o tym wypowiedzi prezydenta Francji Francois Hollande’a, który chce w większym stopniu uwzględnić interesy Rosji. Nie widać też żadnego rozwiązania kwestii Donbasu –  informuje Sueddeutsche Zeitung.

RIRM

drukuj