fot. flickr.com

Czy muzea poradzą sobie bez unijnych pieniędzy?

Już niedługo skończą się unijne dotacje. Może to być prawdziwy szok dla instytucji kultury, które w ostatnich latach skwapliwie korzystały z tej formy pomocy. W wielu miejscach Polski wykonano sporo dużych inwestycji. Czy muzea i inne instytucje kultury poradzą sobie po zakręceniu kurka z unijnymi pieniędzmi?

Rogalin. Niewielka miejscowość położona 30 kilometrów od Poznania. To tu  mieści się słynny na całą Polskę pałac. Od czerwca tego roku budynek znów można zwiedzać, zakończono bowiem wieloletni remont, który kosztował ponad 38 milionów złotych.

– Udało się dokończyć nie tylko wszelkie prace budowlane  w obrębie rezydencji – to oczywiście nie dotyczyło tylko samego pałacu, ale i wszystkich pozostałych budynków, naprawy elewacji, naprawy dachów – mówi dr Ewa Leszczyńska, kustosz Muzeum Pałacu w Rogalinie.

Teraz pałac w Rogalinie odzyskał swój dawny blask. Ale pozyskanie funduszy na remont nie należało do łatwych zadań.

– Jest to niezwykle skomplikowane zadanie, szczególnie w takim obiekcie jak rogaliński. Przedstawiciele ministerstwa mówili nam, że nie widzieli równie skomplikowanego wniosku – podkreśla dr Ewa Leszczyńska.  

Z unijnego wsparcia skorzystało także Muzeum Rolnictwa i Przemysłu Rolno- Spożywczego w Szreniawie. W zeszłym roku placówka obchodziła 50-lecie swojego istnienia.  Muzeum w swoich zbiorach posiada ponad 20 tysięcy obiektów dokumentujących dorobek kilku pokoleń mieszkańców wsi.

Muzeum zatrudnia ponad stu pracowników, posiada aż pięć oddziałów. Rocznie odwiedza je 120 tysięcy osób. To z myślą o turystach placówka ciągle się zmienia. W ostatnim czasie muzeum udało się pozyskać 6 milionów złotych.

– Dzięki tym funduszom zbudowaliśmy II część muzeum w Szreniawie, bo one dotyczą folwarku. Dzięki temu mogliśmy odnowić, przywrócić do życia piękne zabudowania spichlerza i stodół – tłumaczy Jan Maćkowiak, dyrektor Muzeum Rolnictwa w Szreniawie.

Teraz placówka stara się o pozyskanie kolejnych 12 milionów złotych.  Tymczasem strumień unijnych pieniędzy dla muzeów powoli się kończy.  Co będzie po zakręceniu kurka z pieniędzmi?

Ekonomista Jacek Trębecki  podkreśla, że instytucje, które na co dzień współpracują ze sponsorami, przetrwają. Te, które uzależnione były tylko od pieniędzy unijnych mogą mieć kłopot.

– Może okazać się, że to, co kupili dzięki środkom unijnym będzie kamieniem u szyi – chociażby duża infrastruktura, którą będzie trzeba opłacać, jakieś stałe koszty, energia – zwraca uwagę ekonomista.

Część instytucji może upaść, bo finansowanie ze strony państwa czy samorządu może okazać się za małe. Okazuje się, że na początku lat ‘90 firmy chętniej wykładały pieniądze na działalność kulturalną. Dziś wolą wspierać sport.

– Firmy potrzebują czegoś, co jest bardziej wyraziste. Niewiele jest bardziej wyrazistych rzeczy niż emocje sportowe wyjaśnia Jacek Trębecki .

Mimo wszystko na ostatniej prostej instytucje kultury nadal walczą o końcówkę pieniędzy z Unii Europejskiej.

TV Trwam News/RIRM

drukuj