fot. Wikipedia

Czwarty ośmiotysięcznik Andrzeja Bargiela

Polski narciarz i alpinista Andrzej Bargiel osiągnął w niedzielę rano czasu polskiego wierzchołek K2 i rozpoczął zjazd. „Jest dobrze, właśnie zaczynam zjazd!” – zameldował przez radiotelefon w rozmowie z bazą. To czwarty ośmiotysięcznik, z którego zjeżdża na nartach.

W październiku 2013, po 30 godzinach wspinaczki na nartach skitourowych, stanął na szczycie Sziszapangmy skąd zjechał do obozu drugiego, a po odpoczynku do bazy. 25 września 2014 ustanowił czasowy rekord wejścia z bazy na szczyt Manaslu w czasie 14 godzin 5 minut oraz czasowy rekord baza – szczyt Manaslu – baza – 21 godzin 14 minut.

Niespełna rok później, 25 lipca 2015, jako jeden z dwóch himalaistów w tym roku, zdobywa główny wierzchołek Broad Peak i dokonuje pierwszego w historii zjazdu na nartach z tego ośmiotysięcznika. Zjazd do bazy zajął mu w sumie trzy godziny.

Pierwszym człowiekiem, który podjął próbę zjazdu na nartach z ośmiotysięcznika – Mount Everestu, był 6 maja 1970 roku Japończyk Yiuchiro Miura. Wyczyn japońskiego narciarza nie zakończył się jednak pełnym sukcesem, podczas jazdy wypięła mu się narta, a uratował go spadochron, mający za zadanie zmniejszać prędkość, zahaczając o skały.

Wyprawa japońskiego wspinacza była ogromnym przedsięwzięciem logistycznym z udziałem dziesiątek tragarzy i kosztowała około miliona dolarów.

W 1992 po stronie południowej zjechał z najwyższej góry ziemi Niemiec Reinhard Patscheider, a jeszcze w tym samym roku dokonał tego Francuz Pierre Tardivel. Wiosną 1996 z Mount Everestu, od strony północnej, zjechał Włoch Hans Kammerlander. Pochodzący z Tyrolu narciarz podjął także próbę zjazdu z K2, ale musiał z niej zrezygnować.

„Modę” na ekstremalne wyczyny narciarskie zapoczątkował na dobre Francuz Jean Afnasi, kiedy w 1978 roku zjechał z Mount Everestu z wysokości 8200 m. Legenda ski-extreme Sylvian Saudan zjechał na nartach ze szczytu Hidden Peak w Pakistanie w 1982 roku i stał się pierwszą osobą, która kiedykolwiek zjechała z samego szczytu powyżej 8000 metrów. Do grona prekursorów zaliczali się także Bruno Gouvy (snowboard) i Veronique Perillat (monoski) zjeżdżając z Czo Oju (8188 m npm) w 1988 roku. Tym samym Perillat została pierwszą kobietą, która dokonała zjazdu na takiej wysokości.

Jeden z najbardziej utytułowanych narciarzy, Słoweniec Davorin „Davo” Karnicar, który na nartach zjechał z siedmiu najwyższych szczytów wszystkich kontynentów (tzw. Korona Ziemi), wspominał podczas pobytu w Polsce, że jazda z tak wysokich gór wygląda zupełnie inaczej niż w narciarstwie alpejskim. Na tak dużej wysokości jest bardzo mało tlenu i podczas zjazdu trzeba robić przerwy. Ogromnym niebezpieczeństwem jest także groźba lawin.

Jak przyznał były reprezentant Słowenii z narciarstwie alpejskim, uczestnik Pucharu Świata w tej dyscyplinie, z Mount Everestu zjeżdżał cztery godziny i 25 minut, z czego półtorej poświęcił na odpoczynek? Był pierwszym człowiekiem, który z najwyższej góry świata zjechał bez odpinania nart. Jego poprzednicy niektóre odcinki pokonywali pieszo, z nartami na plecach.

PAP/RIRM

drukuj