(fot.PNI)

Czeskie Koleje ograniczają liczbę pociągów

Koleje Czeskie – największy przewoźnik kolejowy w Czechach – zlikwiduje z dniem 9 czerwca, 24 połączenia pasażerskie na trasach krajowych ze względu na rosnące koszty energii. Decyzję podjęto w środę po konsultacjach z Ministerstwem Transportu. 

Minister transportu Zbynek Stanjura zapewnił, że chodzi jedynie o pośpieszne pociągi dalekobieżne na trasach, które przynoszą straty. Okazuje się, że najbardziej deficytowe połączenia są na linii wschód-zachód: prowadzące od granicy z Niemcami przez Dzieczyn, Uście nad Labą, Pragę, Brno do granic ze Słowacją. W roku 2010 Ministerstwo Transportu musiało z tego tytułu dotować narodowego przewoźnika kolejowego sumą 625 milionów koron.

„Podjęliśmy decyzję po ponad półrocznych negocjacjach z Kolejami Czeskimi” – stwierdził minister zapewniając, że niektóre połączenia zostaną zredukowane jedynie podczas weekendów, kiedy przewozy są najmniej opłacalne. Z powodów oszczędnościowych zostanie również ograniczony latem ruch pociągów Pendolino.

Ograniczenia niektórych połączeń może odczuć polska mniejszość narodowa mieszkająca na Śląsku Cieszyńskim. Odwołano bowiem dwa połączenia z Pragi do 38-tysięcznego Trzyńca w kraju (województwie) morawsko-śląskim, gdzie znajduje się duży ośrodek mniejszości polskiej. Zgodnie z nowym rozkładem jazdy od 9 czerwca do Trzyńca nie będą w piątki i niedziele jeździły dwa pociągi z Pragi (nr 1484 i 1485). Przez Trzyniec przebiega również jeden z dwóch głównych korytarzy transportowych łączących Czechy ze Słowacją.

Redukcja połączeń da się jednak we znaki przede wszystkim mieszkańcom kraju (województwa) Wysoczyzna, jednego z kluczowych regionów geograficznych na granicy Czech i Moraw, przez który przejeżdża aż 10 z 24 wspomnianych pociągów. Między innymi nie będą kursowały dwa pociągi pośpieszne pomiędzy miastami Havliczkuv Brod i Brno, a dalszych osiem będzie jeździć tylko w niektórych dniach tygodnia.

Wicewojewoda Wysoczyzny Libor Joukl uznał decyzję ministerstwa za nieprzemyślaną. „Do wspomnianych pociągów nawiązuje rozkład jazdy pociągów regionalnych i autobusów, to skomplikuje życie pasażerom” – stwierdził Joukl. Wicewojewoda przypomniał również, że decyzja o likwidacji połączeń została podjęta w najgorszym z możliwych momentów.

„Właśnie ruszyła modernizacja autostrady D-1 z Pragi do Brna, która potrwa sześć lat. To wydarzenie bez precedensu w historii czeskiej komunikacji. Podczas remontu głównej drogi tranzytowej Czech, Ministerstwo Transportu namawia kierowców, aby odstawili swoje samochody i przesiedli się na pociągi. Z jednej strony Czeskie Koleje zapraszają do korzystania z połączeń kolejowych, z drugiej – likwidują 14 proc. pociągów pośpiesznych w naszym regionie” – nie ukrywał rozgoryczenia Joukl. 

Zaskoczenia nie ukrywał również szef Czeskiego Kolejowego Związku Zawodowego (OSZ) Jaroslav Pejsza, który stwierdził, że ministerstwo nie konsultowało ze związkowcami redukcji połączeń.

PAP/RIRM

drukuj