fot. PAP/Radek Pietruszka

Część środowisk prawniczych krytykuje proces kontradyktoryjny

Nowy minister sprawiedliwości krytykuje PO za rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości.

Borys Budka – w wywiadzie dla jednej z gazet – stwierdził, że nie wiele może w sprawie opóźnienia wejścia w życie nowelizacji procedury karnej.

Proces kontradyktoryjny ma obowiązywać od 1 lipca. Zmiany krytykuje część środowisk prokuratorskiego i sędziowskiego. Według nich sądy i prokuratorzy są nieprzygotowani na reformę.

Szef resortu powiedział, że wysłucha stanowisk Prokuratora generalnego i Naczelnej Rady Prokuratury w tej spawie. Jednak o ewentualnym opóźnieniu ustawy zdecyduje Parlament.

Poseł Stanisław Piotrowicz, powiedział, że ze zmianami w procedurze powinna równolegle iść reforma prokuratury – tego nie zrobiono.  Dlatego jak dodał jedynym dobrym rozwiązaniem w obliczu tylu głosów sprzeciwu będzie wydłużenie vacatio legis dla tej procedury.

Do tej pory nie przygotowano ustawy o prokuraturze, która korespondowałaby z nowym procesem. Prace nad reformą prokuratury powinny trwać równolegle z nowa procedurą. Wtedy okazało by się, że jest niezbędne zsynchronizowanie tych dwóch porządków prawnych – a tego póki, co nie uczyniono. Na nic szkolenie skoro nie ma nowych uregulowań prawnych, które by dostosowywały prokuraturę do nowego kontradyktoryjnego procesu. W szczególności nie uczyniono nic w ustawie o ustroju sądów powszechnych, która by nakładała na sądy obowiązek uzgodnienia terminu rozprawy z prokuraturą – zaznaczył poseł Stanisław Piotrowicz.

Według gazety prokurator generalny będzie zabiegał o poparcie Naczelnej Rady Prokuratury w sprawie przesunięcia wejścia w życie nowelizacji, do co najmniej stycznia 2016 r.

RIRM

drukuj