Czerpie z Maryjnego skarbca

Rozmowa z o. Damianem Muskusem,
kustoszem sanktuarium Matki Bożej Kalwaryjskiej

Jak Ojciec odebrał słowa Benedykta XVI wypowiedziane w archikatedrze św. Jana
w Warszawie, tak mocno podkreślające ważność modlitwy w życiu kapłana?

– Były to niezwykle poruszające słowa. Ojciec Święty przypomniał nam, kapłanom,
że nawet najbardziej gorliwa działalność duszpasterska staje się bezowocna,
gdy zabraknie osobistego kontaktu z Bogiem. Nawiązując do Hymnu o miłości św.
Pawła, można analogicznie stwierdzić, że głosiciel Dobrej Nowiny, w którego
życiu wygasł duch modlitwy i pobożności, staje się "jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący".
To niezwykle znamienne, że Ojciec Święty Benedykt XVI jedno ze swoich pierwszych
przemówień poświęcił modlitwie. W ten sposób nawiązał do niezwykłego posłania,
jakie popłynęło z kalwaryjskiego wzgórza 7 czerwca 1979 roku z ust Jana Pawła
II: "A jeśli, do czego pragnę was zachęcić i zapalić, to abyście nie przestawali
nawiedzać tego sanktuarium. Więcej jeszcze – chcę wam powiedzieć wszystkim,
a zwłaszcza młodym, nie ustawajcie w modlitwie. Trzeba się zawsze modlić, a
nigdy nie ustawać (por. Łk 18, 1), powiedział Pan Jezus… Może to być nawet
modlitwa bez słów…
Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają tutaj albo gdziekolwiek,
przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy. A jest to wezwanie
najważniejsze. Najistotniejsze orędzie!".

Na zakończenie homilii wygłoszonej na placu Piłsudskiego Ojciec Święty w języku
polskim mówił o tym, by Maryja Królowa Polski wskazywała nam drogę do Syna
i towarzyszyła nam w drodze do szczęśliwej i pełnej pokoju przyszłości. Podobnie
jak Jan Paweł II zwrócił uwagę na kult Matki Bożej…

– Ojciec Święty Jan Paweł II w swoim nauczaniu często odwoływał się do Maryi
jako naszej Przewodniczki na drogach wiary. Sam wielokrotnie dawał świadectwo,
że tego zawierzenia uczył się w Kalwarii, trwając na modlitwie, otoczony ciszą
cudownej kaplicy, albo na Dróżkach, gdzie przeplatają się tajemnice Jezusa
i Jego Matki. W widoczny sposób Ojciec Święty Benedykt XVI chce zaczerpnąć
z tego skarbca, który ubogacał jego umiłowanego poprzednika. Stąd, sam będąc
człowiekiem zawierzenia, idzie jego śladami, szlakiem sanktuariów maryjnych,
by jeszcze raz potwierdzić swoje zawierzenie i zachęcić nas do naśladowania
Maryi w wiernej służbie Bogu.

Dziś Papież nawiedzi sanktuarium kalwaryjskie. Czy Ojcowie mają nadzieję,
że Benedykt XVI przemówi do wiernych?

– W oficjalnych komunikatach nie znajdujemy wzmianki o papieskim przemówieniu
w Kalwarii. Żyjemy jednak nadzieją, że Ojciec Święty zwróci się z krótkim przesłaniem
do zgromadzonych pielgrzymów.

Dziękuję za rozmowę.

Marcin Austyn

drukuj