Fot. PAP

Czego obawia się Dworak?

Jan Dworak podważa prawo księży biskupów do niepokoju o polskie katolickie media. Przewodniczący KRRiT podczas wczorajszej konferencji prasowej zaatakował księży biskupów, personalnie wymieniając ks. abp Sławoja Leszka Głódzia – twierdząc, że bezkrytycznie czerpie informacje z mediów związanych z o. Tadeuszem Rydzkiem CSsR.

To sytuacja bez precedensu – akcentuje senator Jan Maria Jackowski – członek senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu.

– Jestem tym zdumiony i przyznam się, że jest to bezprecedensowe bo nawet w czasach komunizmu tego typu działań przynajmniej w późniejszym okresie nie było – powiedział senator Jan Maria Jackowski.

Przypomnijmy metropolita gdański w ostatnim wywiadzie udzielonym dla Radia Maryja powiedział, że oczekuje, że KRRiT przedstawi jasne stanowisko ws. TV Trwam i nowego konkursu na cztery ostatnie miejsca na MUX-1.

Delegat KEP ds. TV Trwamstwierdził także, że powinno dojść w tej sprawie do spotkania przedstawicieli Krajowej Rady z przedstawicielami Komisji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu. Metropolita Gdański przypominał, że ws. TV Trwam już czterokrotnie wypowiedziała się KEP.

– Jeżeli teraz są jakieś nowe przymiarki do tego to niech KRRiT sprecyzuje jasno stanowisko i omówi je z Komisją ds. Środków Społecznego Przekazu, która jest w tym względzie kompetentna i działa z ramienia KEP. Stanowisko KEP w tej sprawie jest dobrze znane – akcentuje ks. abp Sławoj Leszek Głódź.

Jan Dworak straszy także procesem za informacje przekazywane na antenie Radia Maryja, Telewizji Trwam i Naszego Dziennika. Chodzi o informacje, że proces koncesyjny może być „ustawką”, zmierzającą do pominięcia Telewizji Trwam i przyznania koncesji innej stacji. W te działania – według nieoficjalnych informacji zaangażowani są członkowie KRRiT.

Jak powiedział senator Jan Maria Jackowski – Jan Dworak odwraca uwagę od rzeczywistych problemów w procesie koncesyjnym. A istota problemy leży w tym, że od samego początku KRRiT dyskryminuje katolicką TV Trwam nie bacząc na nienotowane w dziejach III RP masowe protesty w tej sprawie – dodaje senator Jackowski.

– Taka stara sztuczka złodziejska, że się krzyczy „łapaj  złodzieja” i krzyczy to właśnie często złodziej, który w ten sposób chce odwrócić uwagę od tego co czyni KRRiT. W sposób skandaliczny traktuje fundację Lux Veritatis i są na to dowody w postaci niekonsekwencji i niestronniczego stosowania różnych kryteriów w ocenie np. wiarygodności finansowej podmiotów, które brały udział w postepowaniu koncesyjnym, co daje podstawy do wniosku, że i w tym wypadku mamy do czynienia z sytuacją gdzie ten konkurs przed jego ogłoszeniem został już rozstrzygnięty – dodaje senator Jan Maria Jackowski.

Jan Dworak strasząc procesem pokazuję niebywałą arogancję – akcentuje Janusz Wojciechowski.

– Jan Dworak ma taką metodę, że nie odpowiada na zarzuty. Są duże podstawy do obaw, że ta kolejna procedura koncesyjna przy takim nastawieniu też nie będzie rzetelna. O nierzetelności poprzedniej procedury mogliśmy się dowiedzieć bardzo wiele z uzasadnienia zdania odrębnego pana sędziego Wieczorka, który opisał wszystkie naruszenia zasad równości stron w tym całym postepowaniu koncesyjnym. Możemy mieć obawy, że coś takiego może się znów powtórzyć. Pan prezes Dworak i większość członków Krajowe Rady nie ma dobrej woli wobec TV Trwam i trzeba domagać się pełnej jej przejrzystości, jasnych kryteriów – powiedział europoseł Janusz Wojciechowski.

Zachowanie Jana Dworaka, jest niedopuszczalne. Niezrozumiała jest jego reakcja, która podważa prawa księży biskupów do niepokoju o polskie katolickie media.

– Niedopuszczalne jest, aby urzędnik państwowy, urzędnik kierujący konstytucyjnym organem państwa w taki sposób kwestionował prawo biskupów, prawo episkopatu do wyrażenia swojego poglądu w sprawach dotyczących kanału religijnego. W ramach tego przydziału koncesji ma być jedno miejsce dla kanału społeczno-religijnego. Nie wiem czym się będzie kierować Krajowa Rada nie wysłuchując zdania biskupów w tej sprawie, Kościoła Katolickiego w Polsce, bo do niego należy ponad 90 proc. społeczeństwa. To jest niebywała arogancja – dodaje europoseł Janusz Wojciechowski.

Przewodniczącego zabolały słowa, że proces koncesyjny może być „ustawką”, zmierzającą do pominięcia TV Trwam i przyznania koncesji innej stacji. W te działania – według nieoficjalnych informacji zaangażowani są członkowie KRRiT- zwracał uwagę poseł Marcin Mastalerek.

– Jan Dworak próbował zastraszyć zarówno osoby, które walczą o TV Trwam na multipleksie, ale także osoby, które są zaangażowane w zbieranie podpisów, w aktywną walkę. – Tak odbieram słowa Jana Dworaka; jako próba zastraszania osób, które walczą o TV Trwam na multipleksie. To się panu Janowi Dworakowi nie uda. Nie uda się zastraszyć osób, które walczą o TV Trwam na multipleksie. Jan Dworak swoimi słowami ośmiesza się, stawia pod znakiem zapytania jego obiektywność i wiarygodność – powiedział poseł Marcin Mastalerek.

Również poseł Marcin Mastalerek nie kryje zaskoczenia podważaniem przez Jana Dworaka prawa księży biskupów do niepokoju o polskie katolickie media.

– Podważając prawo episkopatu i biskupów o upominanie się o katolicką telewizję Jan Dworak kompromituje siebie, ale kompromituje również prezydenta Bronisława Komorowskiego. Pamiętajmy, że to Bronisław Komorowski delegował do KRRiT zarówno Jana Dworaka jak i Krzysztofa Lufta, osoby, które są zaangażowane w proces decyzyjny. Wypadałoby zadać pytanie Bronisławowi Komorowskiemu, dlaczego człowiek, który został przez niego delegowany do KRRiT tak walczy z katolicką TV Trwam – dodaje poseł Marcin Mastalerek.

„Stare polskie przysłowie mówił, że „Na złodzieju czapka gore”. Jan Dworak do tej pory zachowywał się dwuznacznie i udowodnił z jednej strony arogancję, a z drugiej strony wyjątkową nieprzychylność do TV Trwam” – podkreśla poseł Andrzej Jaworski. Jak dodaje – KRRiT boi się kontroli kolejnego procesu koncesyjnego o co wnioskuje PiS.

– Jan Dworak, przewodniczący KRRiT bardzo zaniepokoił się tym iż posłowie PiS publicznie zwrócili się z prośbą o nadzór całego procesu przyznawania koncesji na ostatnie cztery miejsca przez KRRiT, przez odpowiednie służby państwowe. Mamy tutaj na myśli ABW oraz CBA, dlatego, że dotychczasowy pierwszy konkurs to była jedna wielka parodia demokracji. Jesteśmy przekonani, że bez odpowiedniej kontroli, bez sprawdzenia całego procesu może ponownie dojść do tego, że katolicy w Polsce będą dyskryminowani – powiedział poseł Andrzej Jaworski.

Działania Krajowej Rady to nic innego jak próba zastraszenia dyrektora Radia Maryja o. Tadeusza Rydzyka. Co więcej istnieje wiele informacji, że KRRiT prowadzi działania, aby Telewizja Trwam nie otrzymała miejsca na cyfrowym multipleksie w kolejnym konkursie – dodaje poseł Andrzej Jaworski.

– Mamy wiele oświadczeń, wiele informacji potwierdzających to co wcześniej było na ten temat mówione. Ja osobiście rozmawiałem z wieloma osobami, które potwierdziły mi iż przewodniczący KRRiT rozmawiał z konkretnymi osobami na temat nowego konkursu oraz tego, że dobrze byłoby, aby ten proces był tak skonstruowany co by TV Trwam mogła takiego miejsca na multipleksie nie otrzymać –podkreślał poseł Andrzej Jaworski. 

Obecnej władzy jest bardzo nie na rękę, aby społeczeństwo wiedziało więcej niż władza na to pozwoli – dlatego właśnie mamy do czynienia z dyskryminacją TV  Trwam i z takimi pomówieniami ze strony szefa KRRiT – podkreśla poseł Anna Sobecka.

 – Celem takich pomówień jest to, by wmówić ludziom, że nasze katolickie media nie realizują warunków koncesji. A więc, że łamią prawo – to nic innego jak manipulacja. Należy też pamiętać, że o. Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja mówił w imieniu blisko 2,5 mln ludzi, którzy nie zgadzają się z decyzją Krajowej Rady i którzy wychodzą na ulicę w proteście przeciwko działaniom ograniczającym wolność słowa – zaznaczyła poseł Anna Sobecka.

Wypowiedź posła Andrzeja Jaworskiego:

Audio MP3
Pobierz

 

Wypowiedź euro posła Janusz Wojciechowskiego:

Audio MP3
Pobierz

 

Wypowiedź senatora Jana Marii Jackowskiego:

Audio MP3
Pobierz

 

RIRM

drukuj