fot. PAP/EPA

Czechy: trwa pierwszy dzień wyborów prezydenckich

W Czechach trwa pierwszy dzień wyborów prezydenckich. O fotel głowy państwa walczy dziewięciu kandydatów. Wśród nich jest urzędujący prezydent Milosz Zeman, który prowadził w przedwyborczych sondażach. Już wieczorem będą znane wstępne wyniki wyborów.

Pierwsza tura wyborów będzie plebiscytem za lub przeciwko Zemanowi – uważają czeskie media. Jego konkurenci formułowali swoje programy w kampanii wyborczej w konfrontacji z osobą i poglądami obecnego prezydenta.

73-letni Milosz Zeman cieszy się poparciem głównie w mniejszych miastach i wsiach. Nie ukrywa niechęci do Unii Europejskiej, opowiada się za bliskimi relacjami z Rosją i Chinami.

– Jednym z istotnych czynników, powodem, dla którego zdecydowałem się ponownie wystartować, były czeskie media. Wszystkie ich ataki przeciwko mnie wywołały we mnie chęć ponownego kandydowania na urząd – stwierdził Milosz Zeman w odpowiedzi na pytanie, dlaczego ponownie kandyduje na urząd prezydenta. 

Jego najpoważniejszych rywalem jest Jiri Drahos, były przewodniczący czeskiej Akademii Nauk. 68-letni Drahos chce, by Czechy były nowoczesnym krajem z aktywną polityką europejską.

– Jeśli chcemy coś osiągnąć, to powinniśmy siedzieć przy stole, gdzie podejmowane są poważne decyzje. Bardzo bym chciał zobaczyć Czechy przy stole, gdzie zapadają decyzje o przyszłości Europy – akcentuje Jiri Drahos.

Szanse na wejście do drugiej tury ma również dyplomata Pavel Fischer. W czołówce kandydatów wymieniany jest również najmłodszy z nich, lekarz Marek Hilser. Odwołuje się on od idei społeczeństwa obywatelskiego i nie widzi alternatywy dla członkostwa Czech w UE. Pozostali kandydaci, m.in. były premier Miroslav Topolanek, mają znikome szanse na pokonanie konkurentów.

– W trudnych czasach potrzebujemy prezydenta, który nie tylko na wszystko się zgadza i się kłania, kto z zadowoleniem przyjmuje migrację i kłania się superpotęgom ze Wschodu – ocenia Miroslav Topolanek.

Przedwyborcze sondaże nie pozostawiają żadnych złudzeń: z pewnością pierwszą turę wyborów wygra Zeman. Według badań zamówionych przez publiczną czeską telewizję, dostanie 42,5 proc. głosów.

– Spora liczba zwolenników Zemana, około piętnastu procent, straciła nadzieję na reelekcję. Pomimo tego Milos Zeman ma mocną pozycję i w pierwszej rundzie wyborczej, według naszego ostatniego sondażu, osiągnie więcej niż 40 procent – mówi analityk Jan Hartl.   

Milosz Zeman ma spośród kandydatów największe polityczne doświadczenie. Był szefem partii socjaldemokratycznej, która w odróżnieniu od wielu innych w Europie Środkowej nie powstała z partii komunistycznej. Na początku lat dziewięćdziesiątych małą partię opozycyjną doprowadził do ponad trzydziestoprocentowego zwycięstwa wyborczego. Został premierem, później skonfliktował się z częścią kierownictwa socjaldemokracji i w 2013 roku wygrał jako kandydat niezależny drugą turę pierwszych powszechnych wyborów prezydenckich.

TV Trwam News/RIRM

drukuj