PAP/Andrzej Grygiel

Czechy: Od poniedziałku akcja wydobycia ciał górników z kopalni w Stonawie

Czeski Urząd Górniczy wydał zgodę na rozpoczęcie prac przy zamkniętym od wybuchu w grudniu 2018 r. wyrobisku w kopalni CSM w Stonawie, gdzie zginęło 12 polskich górników. Ciała dziewięciu z nich wciąż są pod ziemią. Prace zaczną się w poniedziałek i potrwają ok. 2 miesięcy.

Wydanie zezwolenia poprzedził rekonesans, który – jak poinformował rzecznik koncernu górniczego OKD Ivo Czelechovsky – przebiegł zgodnie z oczekiwaniem. Pierwsza faza prac w odciętym specjalnymi grodziami wyrobisku rozpocznie się w poniedziałek i będzie polegała na udrożnieniu wejścia do chodnika, gdzie od wybuchu utrzymują się wysoka temperatura oraz niebezpieczne stężenie gazów.

Służby górnicze w kopalni CSM wiedzą, że zwłoki 5 polskich górników znajdują się w pobliżu miejsca, gdzie mają rozpocząć się prace. Mogą one zostać wydobyte na przełomie kwietnia i maja. Pozostałe cztery ciała będą wydobywane później – zapowiadali na konferencji prasowej w środę przedstawiciele koncernu i kopalni. Ivo Czelechovsky podkreślił, że częścią prac, mających rozpocząć się w poniedziałek, będzie sukcesywne wietrzenie zamkniętego od wybuchu wyrobiska.

Do wypadku w czeskiej kopalni CSM w Stonawie koło Karwiny doszło 20 grudnia 2018 r. po południu. W wyniku zapalenia i wybuchu metanu na głębokości ponad 800 m pod ziemią zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. Ciało jednej z ofiar wydobyto krótko po tragedii, a zwłoki trzech kolejnych – 23 grudnia.

Koncern górniczy OKD we współpracy z firmami Alpex i Polalpex, które zatrudniały górników z Polski, wypłacił większości rodzin ofiar odszkodowania i zapomogi. Dostaną także renty rodzinne. Wysokość świadczeń jest taka sama, jakie dostają rodziny czeskich górników, ofiar wypadków w kopalniach.

PAP/RIRM

drukuj