fot. PAP/EPA

W Czechach odbyły się wybory prezydenckie

W Czechach trwa dwudniowe głosowanie w wyborach prezydenckich. O urząd szefa państwa ubiega się dziewięciu kandydatów. Pierwszego dnia frekwencja wyniosła ok. 40 proc. Dziś lokale wyborcze były otwarte do godziny 14.00, a nieoficjalne wyniki powinny być znane wieczorem.

Faworytem na stanowisko prezydenta Czech wydaje się być walczący o reelekcję Milosz Zeman.

– Oddanie głosu na Zemana jest wspieraniem lepszej przyszłości, prezydenta chcącego polepszyć sytuację w kraju i chcącego, aby państwo się rozwijało – mówi jedna z kobiet, która zdecydowała się zagłosować.

Wśród głosujących byli jednak i tacy, którzy chcieliby zmiany na fotelu prezydnckim.

– Głosowałem na Drahosa, ponieważ chcę zmiany. Nie zgadzam się z niektórymi rzeczami, które robi Zeman – wskazuje inna głosująca.

– Chciałbym, aby ludzie przestali się bać, by coś powiedzieć, przestali wierzyć w to, że lepiej jest milczeć. W polityce zagranicznej chciałbym robić to, co robiłem zawsze, czyli prowadzić intensywne negocjacje w interesie Czechów – podkreśla Mirek Topolanek, kandydat na prezydenta.

Przewiduje się, że pierwsza tura nie przyniesie rozstrzygnięcia. Do drugiej tury najpewniej przejdzie Zeman; były właściciel firmy bukmacherskiej Michal Horaczek; były dyplomata Pavel Fischer, a także były szef Akademii Nauk Jiri Drahosz.

– Dziś pogratulowałem pozostałym kandydatom, z wyjątkiem Milosa Zemana, który nie prowadził żadnej kampanii, i oceniam, że poza kilkoma drobnymi przypadkami kampania była całkiem uczciwa i przyzwoita – wskazuje Jiří Drahoš, kandydat na prezydenta Czech.

Szanse pozostałych kandydatów są znikome. Nieoficjalne wyniki głosowania powinny być znane około godziny 19:00.

TV Trwam News/RIRM

drukuj