fot. PAP

Coraz gorsza kondycja Poczty Polskiej

Restrukturyzacja Poczty Polskiej polega jedynie na zwalnianiu pracowników; kondycja firmy jest coraz gorsza – alarmują związkowcy z NSZZ „Solidarność”.

Władze poczty przygotowują firmę do debiutu na giełdzie. Nieoficjalnie mówi się, że mogłoby to nastąpić w 2018 roku. Do tego czasu jest opracowana strategia dla przedsiębiorstwa.

Członek zarządu Poczty Polskiej Mariusz Zarzycki w rozmowie z IAR wyjaśnia, że w przyszłym roku będzie kontynuowany program dobrowolnych odejść.

W przeciągu dwóch ostatnich lat skorzystało z niego około 6,5 tys. osób. Władze Poczty Polskiej liczą, że w 2014 roku odejdzie 4 tys. pracowników.

Witold Paluszak, przewodniczący Organizacji Podzakładowej NSZZ „S” Pracowników Poczty Polskiej w Regionie Poznańskim podkreśla, że restrukturyzacja powinna przynosić korzyść, tymczasem przedsiębiorstwo jest rozkradane. Zwraca także uwagę, że do tej pory żaden z programów dobrowolnych odjeść nie był opiniowany ze stroną społeczną.

– W tej chwili przedsiębiorstwo jest rozkradane na lewo i prawo, z kolei prezeski, zarządy mają się coraz lepiej – każdy z nich zarabia po 100 tys. zł miesięcznie. Pracowników mamy już o 30 tys. mniej przez ostatnie lata. Do niedawna było to ponad 102 tys. a w tej chwili mamy niespełna 70 tys. – mówi Witold Paluszak.

Przewodniczący Organizacji Podzakładowej NSZZ „S” Pracowników Poczty Polskiej w Regionie Poznańskim dodaje, że zarząd firmy powinien zadbać o zapewnienie przychodów. Jako przykład rażącej niegospodarności podaje przegrany przetarg na ponad 500 mln zł, na dostarczanie przesyłek do innych instytucji państwowych.

– To jest dla mnie kuriozum. Osoby, które są za to odpowiedzialne powinny moim zdaniem stanąć przed Trybunałem Stanu. Wyznaczony operator narodowy przestaje obsługiwać podmioty związane z państwem, z przedmiotowością państwa. W tej chwili z tego, co wiem, przetarg wygrała Polska Grupa Kapitałowa Pocztowa, a podwykonawcą tej usługi z tego co słyszę będzie InPost. Generalnie nie jest tajemnicą, że w tej Polskiej Grupie Kapitałowej Pocztowej i tak samo w InPost funkcjonują byli dyrektorzy, prezesi z naszej firmy, czyli Poczty Polskiej. Pozakładali sobie prywatne biznesiki i teraz jeszcze okradają operatora narodowego – tak to wygląda – komentuje Witold Paluszak.

RIRM

 

drukuj