PAP/Andrzej Grygiel

COP24 w Katowicach: wciąż nie zawarto końcowego porozumienia

W Katowicach wciąż bez końcowego kompromisu, który ukształtuje politykę klimatyczną na kolejne lata. Piątek miał być ostatnim dniem negocjacji.

W Katowicach trwa oczekiwanie na końcowe porozumienie. Tzw. księga reguł ma wdrożyć Porozumienie Paryskie.

Jeszcze wczoraj – według nieoficjalnych informacji – do uzgodnienia pozostawało ok. 600 szczegółów. Ich liczba systematycznie spada. Wczoraj o końcowe porozumienie apelował prezydent COP24 Michał Kurtyka.

– Musimy iść do przodu, bo zmiany klimatu nie będą na nas czekały. Zamierzam przygotować i przedstawić wstępną wersję dokumentu, nad którą będziemy ciężko pracować, by osiągnąć oczekiwane rezultaty – akcentował Michał Kurtyka.

Wstępna wersja dokumentu jest już w rękach przedstawicieli wszystkich państw. To jednak wciąż propozycja kompromisu, nie dokument końcowy.

W trakcie projektu, oczywiście z różnymi wariantami rozwiązań, z ewentualnymi możliwościami szczegółowych jeszcze zmian zapisów – wskazuje minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Polska zabiega, by tzw. księga reguł była zgodna z duchem porozumienia paryskiego – mówi europoseł PiS Jadwiga Wiśniewska.

– Do porozumienia paryskiego doszło dlatego, że z jego ostatecznego kształtu wykreślono dekarbonizację, czyli rezygnację z węgla – przypomina Jadwiga Wiśniewska.

Porozumienie paryskie mówi o bilansowaniu i wskazuje na dwie drogi: redukcję emisji oraz pochłanianie – tłumaczy minister Henryk Kowalczyk.

– W tej chwili to nie jest raczej dyskutowane, nie jest problemem, żeby do tego bilansu CO2 było włączone pochłanianie. Szczególnie mamy tutaj na myśli lasy, rolnictwo, bioróżnorodność – zaznacza Henryk Kowalczyk.

Dyskusji nad ostatecznym kształtem porozumienia w Katowicach przyglądał się  prezydent Andrzej Duda. Dziś polski przywódca spotkał się z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem.

Prezydent przypomniał, że w trakcie szczytu w Katowicach Polska była bardzo aktywna. Stąd trzy deklaracje: o eletromobilności, sprawiedliwej transformacji i – ta najnowsza – o lasach.

– My proponujemy takie rozsądne, zdroworozsądkowe podejście – podkreślił Andrzej Duda.

Tylko takie podejście może przynieść ostateczny kompromis.

Wszyscy mamy nadzieję, że ten ostateczny kompromis dosłownie za chwilę – patrząc też na długość całej konferencji – zostanie osiągnięty – mówił prezydent.

Negocjacje potrwają na tyle długo, by wypracować dobrej jakości dokument – podkreśla wiceminister środowiska Sławomir Mazurek i dodaje, że Katowice zdały egzamin z organizacji szczytu. Zresztą również tutaj postawiono na neutralność klimatyczną.

– Tutaj przez dwa lata posadzimy tyle lasu, aby zbilansować wszystkie emisje do środowiska, które pojawiły się w trakcie konferencji klimatycznej – akcentuje Sławomir Mazurek.

Goście konferencji korzystali z samolotów, taksówek, a to wszystko to przecież emisja dwutlenku węgla.

Polska zyskuje w oczach świata – mówi prezydent Andrzej Duda.

– Po raz kolejny zdaliśmy egzamin, zorganizowaliśmy światową, topową imprezę na najwyższym poziomie – ocenia prezydent Andrzej Duda.

Polska stworzyła również warunki do przyjęcia ostatecznego kompromisu.

Tzw. księga reguł ukształtuje politykę klimatyczną na kolejne lata. Porozumienie będzie obowiązywać od 2020 roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj