fot. PAP/EPA

Cios dla koalicji Merkel 

Partia Angeli Merkel poniosła historyczną klęskę w niedzielnych wyborach regionalnych w Hesji. Dla Niemiec może to oznaczać przetasowania w rządzie lub nawet przyspieszone wybory.

Według oficjalnych wyników głosowania CDU, uzyskała 27 procent głosów, podczas gdy w 2013 roku miała poparcie na poziomie 38,3 procent. Dla chadecji, która rządzi Hesją nieprzerwanie od 19 lat, to najgorszy wynik w tym landzie od 1966 roku.

– Mamy mieszane uczucia, ponieśliśmy wielkie straty, z tego powodu cierpimy, ale nauczyliśmy się również tego, że warto walczyć. Mieliśmy dwa cele wyborcze: być najsilniejszą partią i upewnić się, czy można zbudować rząd przeciwko CDU. Oni dziś zostają, więc osiągnęliśmy obie te rzeczy – powiedział Volker Bouffier, premier Hesji.

Po znacznej utracie głosów przez CDU w niedzielnych wyborach Kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała rezygnację z ponownego ubiegania się o stanowisko szefowej tej partii. W Hesji, która w przeszłości była bastionem socjaldemokratów, SPD również uzyskała mało satysfakcjonujący wynik. 

– Nie udało nam się utrzymać rezultatu tam, gdzie chcieliśmy, to jest gorzka porażka i nie możemy sobie z tym poradzić. To jest najgorszy wynik od 1946 r. – podkreślił Thorsten Schäfer-Gümbel z SPD.

Zieloni natomiast niemal podwoili swój wynik sprzed pięciu lat, gdy głosowało na nich 11,1 proc. wyborców.

– Drodzy ludzie, to dla nas fantastyczny dzień, Hesja nigdy nie była taka zielona i możemy być dumni z tego. Najwyraźniej zdobyliśmy tak wiele głosów, bo wyborcy nam zaufali, zapewne miało na to wpływ to, co zrobiliśmy w ciągu ostatnich pięciu lat – wskazał Tarek Al-Wazir.

Wybory w Hesji uważane były za ważny sprawdzian dla obu partii wielkiej koalicji, szczególnie po tym, jak dwa tygodnie temu zarówno bawarska partia CSU, będąca siostrzanym ugrupowaniem wobec CDU i SPD, bardzo słabo wypadły w wyborach landowych w Bawarii.

TV Trwam News/RIRM

drukuj