fot. PAP

Ciągniki na obrzeżach Warszawy. Rolnicy zostali na noc

Gospodarze, którzy przybyli wczoraj do stolicy ciągnikami, spędzili noc na jej obrzeżach. Około południa można się spodziewać decyzji dotyczących dalszego protestu.

Wczoraj Organizator protestu – Sławomir Izdebski z OPZZ rolników – opuścił rozmowy z ministrem Markiem Sawickim i zapowiedział zaostrzenie strajku.

Tymczasem „Solidarność” Rolników Indywidualnych zapowiedziała, że w przyszły czwartek zorganizuje w Warszawie protest w związku ze złą sytuacją w rolnictwie.

Zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami ma go wesprzeć pracownicza „Solidarność”. Związkowcy zdecydowali też o utrzymaniu protestu „kroczącego” w poszczególnych regionach kraju.

O szczegółach przyszłotygodniowej akcji – mówi Zbigniew Obrocki, wiceprzewodniczący „Solidarności” Rolników Indywidualnych.

– Zamierzamy przejść pod Ministerstwo Rolnictwa, następnie pod urząd Rady Ministrów i tam zamierzamy rozbić zielone miasteczko rolnicze, w którym będziemy po prostu chcieli w jakiś sposób zwrócić uwagę mieszkańców i rządu. Chcemy w tym miasteczku przedstawiać ludziom wszystkie problemy związane z produkcją rolną, z brakiem polityki rolnej, problemami w rolnictwie. Pani premier nie chciała się z nami spotkać i do nas przyjść, tak więc to my przyjedziemy pod jej siedzibę – powiedział Zbigniew Obrocki.   

„Solidarność” Rolników Indywidualnych domaga się też spotkania z premier Ewą Kopacz i rozpoczęcia rzeczywistego, a niepozorowanego dialogu rządu ze związkiem.

RIRM

drukuj