fot. PAP/EPA

Chrześcijanie więzieni przez dżihadystów na wolności

Trzydziestu siedmiu syryjskich chrześcijan, więzionych przez dżihadystów odzyskało wolność. Są to wierni Asyryjskiego Kościoła Wschodu.

Dżihadyści  porwali grupę chrześcijan w lutym, podczas ataku na wioski  położone w dolinie rzeki Chabur w syryjskiej prowincji Al-Hassaka. Wśród 37 – miu  uwolnionych osób , które dotarły do miejscowości Tel Tamar na północy Syrii, jest 27 kobiet.  W rękach islamistów może znajdować się jeszcze około 450-ciu  wyznawców Chrystusa.

Dżihadyści stawiają porwanym chrześcijanom  upokarzające warunki odzyskania wolności – mówi profesor Michael Abdalla- kulturoznawca, wykładowca na UAM i UP, Asyryjczyk, chrześcijanin obrządku aramejskiego. 

– Żądają okupu lub jeśli przejdą na islam to wtedy ich zwolnią – muszą podpisać akt lojalności poddaństwa- co niektórzy podobno zrobili –  co też jest wątpliwe , ale były takie dokumenty, że wołają  chrześcijan, przychodzą do przywódcy muzułmańskiego, podpisują jakiś akt lojalności zobowiązując się, że zapłacą dżizję za to, by zachować życie – powiedział dr hab. Michael Abdalla

Zdaniem profesora jest to jest gra propagandowa. Ma ona zastraszyć  wyznawców Chrystusa. Przedstawia się wiec jako  alternatywę dla uzyskania wolności, czy uratowania a życia jest albo przejście  islam albo pogłówne.  W Syrii jest coraz mniej chrześcijan co jest szczególnie smutne, gdyż te tereny są kolebką chrześcijaństwa.

– Chrześcijanie w tym regionie są od czasów apostolskich, przecież pod Damaszkiem nastąpiło nawrócenie św. Pawła, w Antiochii powstała druga społeczność apostolska – tam św. Paweł została sprowadzony przez Barnabę i stamtąd  wyruszył do Rzymu – przypomina profesor Paweł Siwiec z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Dżihadyści z tak zwanego Państwa Islamskiego sieją terror w Syrii, Iraku, przenikają też do Libii a teraz grupa mająca z nimi powiązania wzięła odpowiedzialność za wczorajsze krwawe zamachy w Libanie.

– Stałem i  nagle poczułem eksplozję, potem poleciały we mnie kawałki szkła. Nie wiem co wybuchło, ale następnie była druga eksplozja –zrelacjonowała jedna z osób rannych w zamachu.

Na skutek dwóch samobójczych ataków bombowych   zginęły co najmniej 43 osoby a około  200 zostało rannych.

 

 

TV Trwam/ RIRM

drukuj