fot. Monika Bilska

Chrystus Zmartwychwstał! Alleluja!

Dziś Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. O świcie w całej Polsce sprawowane były Msze św. rezurekcyjne. Procesje odbywały się także w nocy, po zakończeniu Liturgii Wigilii Paschalnej.

W wielu kościołach już w nocy było słychać dzwony. Wierni wyszli na ulice. W całym kraju odbywały się procesje rezurekcyjne. Po to, by ogłosić światu zmartwychwstanie Chrystusa.

– Nie ulega wątpliwości, że bez zmartwychwstania Chrystusa istnienie religii chrześcijańskiej byłoby całkiem niezrozumiałe – podkreślał ks. abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przewodniczył Liturgii Wigilii Paschalnej w archikatedrze poznańskiej. I jak tłumaczył, to zmartwychwstanie Jezusa jest fundamentem, z którego wyrasta wiara i Kościół. W homilii metropolita poznański przypomniał o dwóch dowodach zmartwychwstania: Chuście z Manopello i Całunie Turyńskim.

– Święty Całun Turyński jest szczególnym świadkiem paschy, męki, śmierci i zmartwychwstania. Świadek milczący, lecz jednocześnie zaskakująco wymowny – mówił.

W trakcie niedzielnej Mszy św. w archikatedrze warszawskiej ks. kard. Kazimierz Nycz podkreślił, że wiary zabrakło i niewiastom, które zobaczyły pusty grób, i uczniom idącym do Emaus. Rozpoznali Jezusa dopiero, kiedy Go spotkali.

– Oni wszyscy mieli wiedzą o zmartwychwstaniu, przecież Pan Jezus wielokrotnie zapowiadał swoje zmartwychwstanie, wielokrotnie im o tym mówił, tłumaczył. To nie wystarczyło, kiedy Pan Jezus został złożony do grobu i kiedy potem grób okazał się pusty, bo zabrakło wiary – akcentował metropolita warszawski.

Prawda o zmartwychwstaniu powoli docierała do apostołów. Nie wystarczył pusty grób – podkreślał w trakcie Wigilii Paschalnej w katedrze wawelskiej metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski.

– Trzeba było dopiero zesłania Ducha Świętego, aby na oścież otwarli drzwi wieczernika i ustami Piotra głosili prawdę, że Chrystus naprawdę zmartwychwstał – podkreślał.

Z przesłaniem o Jezusie zmartwychwstałym apostołowie poszli w świat. To zadanie także dla nas – tłumaczył metropolita krakowski.

– Otwierając się na dary Ducha Świętego i odnawiając w sobie te przyrzeczenia, które określiły w dniu chrztu świętego naszą chrześcijańską tożsamość, wyrażamy gotowość, by świadczyć – wskazywał ks. abp Marek Jędraszewski.

Bóg kocha nas mimo naszego grzechu. Człowiek nie zrobił nic, aby zasłużyć na zbawienie – mówił ks. abp Grzegorz Ryś w trakcie Liturgii Wigilii Paschalnej w Łodzi.

– Nie zrobiliście nic takiego, co by mnie zobowiązało bym się po waszej stronie opowiedział, bym was zbawił. Nie, nie zrobiliście nic. Dlaczego to robię? Bo tak mam na imię: na imię mam miłosierdzie. Jestem zbawicielem – akcentował metropolita łódzki.

W Bazylice w Gdańsku-Oliwie Mszy św. rezurekcyjnej przewodniczył ks. abp Sławoj Leszek Głódź. Jesteśmy świadkami zmartwychwstania – podkreślił metropolita gdański.

– Nie jest to historia, ale rzeczywistość, bo tak jak on ujrzeliśmy, bo tak jak ci, apostołowie, i Piotr, i Jan uwierzyliśmy – mówił.

Metropolita gdański tłumaczył, że losy Polski zawsze nierozerwalnie łączyły się z Kościołem. To właśnie Kościół cementował naród, kiedy zmartwychwstała Ojczyzna – mówił ksiądz arcybiskup, który wskazywał, że dziś w różny sposób próbuje się uderzać w chrześcijaństwo. Także poprzez zmniejszenie liczby godzin religii, co proponują niektóre samorządy.

– Nie może być tak, że mniejszość rządzi większością, bo to nie ma nic wspólnego z demokracją – podkreślał ks. abp Sławoj Leszek Głódź.

Największą pokusą jest dzisiaj sprowadzenie chrześcijaństwa tylko do wiedzy o tym, jak dobrze żyć – to już słowa metropolity częstochowskiego ks. abp. Wacława Depo.

– W Chrystusie jestem kimś żyjącym na wieki. I dlatego naszym zadaniem, które dzisiaj dopełniamy, jest nie tylko skierować wzrok ku Chrystusowi, ale przylgnąć do Niego bardzo osobiście – mówił ksiądz arcybiskup.

Ks. abp Wacław Depo zachęcał wiernych, by na nowo wpatrywali się w Chrystusa, jako naszego Pana i Zbawiciela.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj