fot. wikipedia

Chiny: USA celowo naruszyły przestrzeń powietrzną

Pekin oskarżył w sobotę Stany Zjednoczone o poważną prowokację wojskową w związku z naruszeniem przez amerykański bombowiec B-52 ich przestrzeni powietrznej. Resort obrony Chin wydał oświadczenie, w którym oceniono, że USA z rozmysłem eskalują napięcie w regionie.

Źródła w Pentagonie przyznały, że maszyna, wykonując lot nad Morzem Południowochińskim, mogła zbliżyć się do jednej ze sztucznych wysepek. Zapowiedziały zbadanie całej sprawy – poinformował w piątek dziennik „Wall Street Journal”.

W locie uczestniczyły dwa B-52, z których jeden przybliżył się do sztucznie powiększonej chińskiej rafy „Courtly Reef” w archipelagu Spartly i przeleciał 2 mile morskie od jej brzegu.

Chiny roszczą sobie prawa do kluczowych rejonów i wysp na Morzu Południowochińskim, co skonfliktowało ten kraj z sąsiednimi państwami – Wietnamem, Filipinami, Malezją, Tajwanem i Brunei, które również zgłaszają pretensje do tego obszaru.

W ostatnich latach Pekin rozpoczął intensywne prace przy sztucznym powiększaniu powierzchni wysp wchodzących w skład spornego archipelagu Spratly obejmującego sto małych wysp i raf, co dodatkowo zaostrzyło sytuację. USA kwestionują roszczenia Chin do tego akwenu.

Stany Zjednoczone stoją na stanowisku, że prawo międzynarodowe nie zezwala na traktowanie obszaru morskiego wokół siedmiu sztucznych wysp o zasięgu 12 mil, czyli 22 km, jako „morza terytorialnego”, a przestrzeni powietrznej nad nimi jako „przestrzeni narodowej”.

PAP/RIRM

drukuj