fot. TV Trwam News

PO chce referendum ws. samorządów i reformy edukacji

Zabór polskiej samorządności czy dobra zmiana na poziomie samorządowym? Prawo i Sprawiedliwość proponuje ograniczenie kadencji prezydentów, burmistrzów czy wójtów, a Platforma Obywatelska chce w tej sprawie referendum.

Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej zadecydowała, że potrzebne jest referendum, w którym Polacy wypowiedzieliby się w dwóch kwestiach; reformy edukacji wprowadzanej przez minister Annę Zalewską i wyborów samorządowych – powiedział poseł PO, Stanisław Gawłowski.

– Ponieważ zapowiedzi idą bardzo daleko, dotyczą zmiany okręgów wyborczych, kadencyjności liczonej wstecz, prawa do zgłaszania kandydatów tylko przez partie polityczne o znaczeniu ogólnokrajowym, to my musimy zapytać Polaków odpowiednio wcześniej – wskazał polityk PO.

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że potrzebna jest zmiana także na poziomie samorządowym i wspomniał o ordynacji wyborczej. Są to jednak tylko propozycje, które dotąd nie mają formalnego kształtu – powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

– One dopiero są proponowane i dopiero będą uchwalane. Mamy sporo czasu. Mam nadzieję, że porządna debata publiczna odbędzie się w tym roku, bo wybory odbędą się dopiero jesienią 2018 r. – podkreślił Sellin.

Wiadomo, że Prawo i Sprawiedliwość chciałoby skrócić kadencje władz samorządowych tak, by m.in. prezydenci miast nie piastowali swoich stanowisk przez dekady. Ale są też inne, techniczne propozycje, tj. kamery czy przezroczyste urny wyborcze. Referendum ws. samorządów ma być połączone z pytaniem o reformę edukacji – powiedział poseł PSL Marek Sawicki.

– Z pewnością tych dwóch spraw nie można łączyć w jednym referendum. Sprawa kadencyjności czy ordynacji jest rozstrzygnięta w Konstytucji, a Konstytucja była przyjęta przez obywateli – wskazał polityk.

Dlatego referendum, ale w sprawie edukacji, popiera Nowoczesna.

– Reformę oświaty trzeba zacząć od zmiany podstawy programowej i systemu nauczania. Tego pani minister Zalewska nie przygotowała. Chce to wykorzystać propagandowo i to jest przykre, dlatego my się w to zaangażujemy – wskazał poseł Adam Szłapka.

Platforma Obywatelska proponując referendum jest kompletnie niewiarygodna – mówił wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

– Przez osiem lat rządząc nie dopuściła do żadnego referendum mimo, że przynoszono setki i miliony podpisów z żądaniem referendum np. ws. obniżenia wieku emerytalnego, czyli bardzo ważnej sprawy dla Polaków, czy też wysyłania 6-latków do szkół, czyli też bardzo ważnej sprawy dla Polaków, a zwłaszcza dla rodziców – wskazał wiceminister kultury.

Ogromnym znakiem zapytania jest także zainteresowanie Polaków ewentualnym referendum. Gdy w 2015 r. z inicjatywy Bronisława Komorowskiego zapytano obywateli o jednomandatowe okręgi wyborcze, finansowanie partii politycznych oraz prawo podatkowe, frekwencja wyniosła niespełna 8 proc. Referendum kosztowało ponad 7,5 mln zł.

TV Trwam News/RIRM

drukuj