(fot.PAP)

Chcą ochronić pracowników „Zachem”

Związki Zawodowe negocjują zabezpieczenia dla ostatniej grupy pracowników Zakładów Chemicznych Zachem w Bydgoszczy. Firma zwalnia większość z niespełna 700-osobowej załogi, ponieważ kończy działalność produkcyjną.

Niewykluczone, że  do likwidacji Zachemu dojdzie jeszcze w pierwszej połowie roku – mówi Andrzej Werner – przewodniczący Solidarności  przy Zakładach Chemicznych ZACHEM S.A.

Prawdopodobnie w poniedziałek lub we wtorek spotkamy się i przygotujemy wspólne stanowisko, żeby je przedstawić zarządowi ZACHEM. Jak to będzie wyglądało, trudno mi w tej chwili powiedzieć. Zobaczymy jakie zdanie będą miały poszczególne związki. Trzeba w jakiś sposób zabezpieczyć tych pracowników, ponieważ nie wiadomo jak długo będą pracować – to jest właśnie najgorsze. Może dojść do tego, że w kwietniu, maju, lub czerwcu – właśnie najgorsze jest to, że nie znamy tego terminu – może dojść do likwidacji zakładu – powiedział Andrzej Werner.

Rozpoczęły się negocjacje z zarządem firmy na temat przyszłości i odpraw dla pozostających w zakładzie pracowników. Spółka w Bydgoszczy jest w tragicznej sytuacji, dlatego pracownicy będą się domagali przede wszystkim zabezpieczenia finansowego – dodaje Andrzej Werner.

W tej chwili praktycznie produkcji nie ma. Zostały działy, które obsługują zaopatrzenie w wodę, ścieki, energetyka, itd. dla firm, które są rozmieszczone na terenie ZACHEM. Obecnie są prowadzone rozmowy z wodociągami bydgoskimi, żeby przyjęły 35-40 osób. Byłoby to na zasadzie 23’, tzn. przez rok mają zapewnione te same warunki, co w ZACHEM i przez rok nie można byłoby ich zwolnić. Również w energetyce, są rozmowy prowadzone z PGE. 15-20 osób również ma przejść na tych samych zasadach do tej firmy. Będziemy się domagać przede wszystkim jakiegoś zabezpieczenia finansowego – dodał Andrzej Werner.

Gwarancje wysokości odpraw nie objęły 104 osób, które – jako niezbędne dla utrzymania ciągłości istnienia zakładu oraz potrzebne do likwidacji linii produkcyjnych – zachowały pracę. Związki zawodowe chcą, by także ta grupa miała zagwarantowaną ponadstandardową pomoc w przypadku odejścia z Zachemu.

Zarząd firmy planował uzgodnić warunki odejścia blisko 600 pracowników, ale oficjalnie nie ujawniono, czy te zamiary udało się zrealizować. Z szacunków urzędu pracy wynika, że na razie zgodziło się rozstać z firmą nieco ponad 500 osób.

RIRM

drukuj