Fot. PAP

CBA skierowało zawiadomienie ws. systemu CEPIK

CBA skierowało do prokuratury Apelacyjnej w Warszawie zawiadomienie dot. systemu informatycznego CEPIK. Szef CBA w zawiadomieniu przesłanym do prokuratury poinformował o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez kierownictwo MSWiA.

Według CBA kontrola wykazała m.in. celowe niestosowanie przepisów ustawy o zamówieniach publicznych, brak nadzoru MSWiA nad należytym wykonaniem umów przez wykonawcę oraz naruszenie zasad wydatkowania środków publicznych.

„Wiele na to wskazuje, że to dzisiejsze zawiadomienie, które złożyło CBA mogło mieć związek z odwołaniem ministra Jacka Cichockiego” – akcentuje szef Klubu Parlamentarnego SP poseł Arkadiusz Mularczyk.

Pamiętamy wszyscy narrację, którą premier Donald Tusk narzucił, że reorganizuje rząd, przesuwa ministrów, ale oczywiście wszyscy świetnie są oceniani. W kontekście tych informacji wydaje się, że pan premier miał wcześniej informacje o tym, że mogą być nieprawidłowości, że będą zarzuty dla urzędników MSWiA i wreszcie, że przetargi na wykonanie systemów informatycznych mogła wygrać firma, która była powiązana z jednym  z byłych ministrów. Niestety z komunikatów prasowych nie wiemy o jaką konkretnie osobę chodzi, obecna sytuacja może jednak wskazywać, że przesunięcie ministra Jacka Cichockiego ma związek z tą sprawą – akcentuje poseł Arkadiusz Mularczyk.

To jest kolejny przykład nieuczciwości w MSWiA obok budowy systemu dowodu elektronicznego, który pokazuje, że nadzór w resorcie spraw wewnętrznych był iluzoryczny – akcentuje był szef MSWiA Jarosław Zieliński.

Poprzedni minister nie panował nad sytuacją. Było widać, że nadzór w ministerstwie jest czymś iluzorycznym, tak samo jak nadzór nad podległymi mu formacjami mundurowymi. Patologie w policji nie są czymś, co powstało samo z siebie niezależnie od okoliczności. To wynikało z braku nadzoru. Resort spraw wewnętrznych pod rządami ostatnich ministrów wygląda tak, i prezentował to szczególnie pan minister Cichocki, że jeżeli coś złego będzie się działo, to niech się tym zajmuje prokuratura. Pytanie jest tutaj podstawowe o to, jaką rolę spełnia minister powołany na to stanowisko, mający określone zadania. On nie jest tylko po to, żeby być i czekać na to, że jeżeli coś złego się zdarzy to będą się tym zajmowały organy ścigania, tylko on jest od tego żeby kontrolować – dodał poseł Jarosław Zieliński.

RIRM

drukuj