fot. cba.gov.pl

CBA prognozuje skalę korupcji na 2014 r.

CBA w broszurach skierowanych do polityków i urzędników prognozuje skalę korupcji na 2014 r. – napisał jeden z portali.

Badania, na które powołuje się CBA są alarmujące. Według biura w ostatnich latach wzrosło ryzyko nadużyć i korupcji w biznesie. Zwiększeniu korupcji sprzyja pogarszająca się sytuacja ekonomiczna.

CBA wymienia siedem obszarów szczególnie zagrożonych korupcją: infrastrukturę informatyczną i komunikacyjną, sektor obronny, energetykę, służbę zdrowia, ochronę środowiska i projekty unijne. Jak przestrzega CBA w najbliższym czasie można się spodziewać sporych nadużyć przy wykorzystywaniu pieniędzy z UE.

Maciej Wąsik, były wiceszef CBA, podkreśla, że CBA nie jest instytucją prognozującą, powinno się raczej zająć czynnym zwalczaniem korupcji.  Wątpliwe jest, że broszura wzmocni antykorupcyjne działania na wysokich szczeblach władzy – dodaje.

Generalnie przewidywanie korupcji na rok następny jest w mojej ocenie śmieszne. Budowa takiej narracji obszarów najbardziej zagrożonych korupcją jest według mnie zabawne. Oczywiście łatwiej w Polsce wymienić obszary, które nie są zagrożone korupcją niż te które są zagrożone korupcją, to jest rzecz pierwsza. Drugą rzeczą są Służby Specjalne, które mają za zadanie przede wszystkim ścigać za korupcję, ale zapobieganie korupcji to nie jest budowanie takich broszur. W mojej ocenie siły, które CBA poświęciły na zrealizowanie tych informacji dla polityków, powinny być przeznaczone na innym polu, najlepiej na ściganie korupcji – zaznacza Maciej Wąsik.

Były wiceszef CBA, zwraca uwagę na małą skuteczność działań obecnego CBA w wykrywaniu i zwalczaniu korupcji.

W mojej ocenie CBA pod rządami Pawła Wojtuniaka nie spełnia swojej roli, pomimo jakiś lokalnych sukcesów tj. wykrycia infoafery. Ale przypominam jeszcze raz, że informacje na ten temat były już zbierane w roku 2008/09 czyli za czasów Mariusza Kamieńskiego, więc to jest tak jakby tylko dokończenie pewnej pracy. Ale ta infoafera jak pokazują chociażby wczorajsze informacje medialne do których dotarł jeden z tygodników, też nie jest realizowana do końca tzn. nie ma tutaj przekonania, że wszyscy politycy, którzy brali w niej udział zostali rozpracowani przez CBA, a także nie mamy przekonania o tym czy wszystkie osoby, które według wielkich koncernach informatycznych brały udział w tym procesie korupcji, zostały dosięgnięte przez prokuraturę – zwraca uwagę Maciej Wąsik.

RIRM

drukuj