fot. twitter.com/CBAgovPL

CBA: Kolejni zatrzymani ws. warszawskiej reprywatyzacji

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne trzy osoby w śledztwie dotyczącym reprywatyzacji w Warszawie. Wśród nich jest dwóch urzędników warszawskiego ratusza i były zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami.

Dzisiejsze zatrzymania dotyczyły nieprawidłowości przy reprywatyzacji działki przy ulicy Chmielnej 70. Zatrzymani to dwoje obecnych urzędników samorządu warszawskiego i były zastępca dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza.

– Zatrzymane przez CBA osoby zostaną przewiezione do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu i tam usłyszą zarzuty o charakterze korupcyjnym – poinformował Piotr Kaczorek, rzecznik CBA.

Prawdopodobnie należy się spodziewać dalszych zatrzymań, sprawa jest ewidentnie rozwojowa – podkreśla wrocławski adwokat Piotr Migaj.

– Z całą pewnością jest tak, że CBA działające pod nadzorem prokuratury ma plan postępowania. To zresztą widać po tym czasowym przebiegu poszczególnych wydarzeń, że zatrzymania odbywają się w poniedziałki – na przykład. To oznacza, że prawdopodobnie po zakończeniu każdego tygodnia następuje podsumowanie pracy śledczych – powiedział prawnik.

Dziś, na wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości, została zwołana także nadzwyczajna sesja Rady Miasta Warszawy. Radni domagali się od władz miasta szczegółowych informacji na temat procesu zwrotu nieruchomości. W sesji nie wzięła jednak udziału prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

– Zgodnie z ustawą pani prezydent ma możliwość wyznaczenia osoby, która ją reprezentuje na sesjach oraz oficjalnych wystąpieniach – oświadczył Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

Hanna Gronkiewicz-Waltz skorzystała z przysługującego jej prawa, ale zlekceważyła mieszkańców stolicy – uważa radny PiS Filip Frąckowiak.

To, że prezydent miasta zaplanowała wcześniej urlop  na ten dzień, nie zwalnia jej z obowiązku obecności na tak ważnej sesji Rady Warszawy poświęconej tak wielu nieprawidłowościom – komentuje radny.

Nieobecność mogła mieć na celu PR-owski zabieg odcięcia wizerunku Hanny Gronkiewicz-Waltz od afery reprywatyzacyjnej. To dobrze, że sprawa jest dziś szczegółowo  wyjaśniana – mówiła premier Beata Szydło.

– To się należy obywatelom. Patologie, które przez wiele lat były ukrywane przez poprzedni rząd – było przyzwolenie na to, ażeby taki proceder był podejmowany – muszą być napiętnowane, ale przede wszystkim muszą być konsekwentnie niwelowane – powiedziała premier.

To, że za nadużycia odpowiadają urzędnicy ratusza kierowanego przez Hannę Gronkiewicz Waltz, przyznał także wiceprezydent Witold Pahl. Reprywatyzację mogły wykorzystywać osoby, których działalność była ukierunkowana na bezpodstawne wzbogacenie się majątkiem miasta – mówił w czasie sesji.

– Oczywiście często było to niemożliwe bez współpracy z urzędnikami odpowiedzialnymi za sprawy majątkowe miasta – powiedział Witold Pahl.

Tylko sprawa działki przy pl. Defilad, czyli przedwojennej Chmielnej 70, której dotyczyły dzisiejsze aresztowania, wyrządziła miastu straty przekraczające 60 mln zł.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj