fot. PAP/Andrzej Grygiel

Były szef KNF w katowickiej prokuraturze

Zatrzymany we wtorek rano przez CBA były szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Ch. został po południu przewieziony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Ma tam usłyszeć zarzuty korupcyjne.

Nie wiadomo jak długo potrwa przesłuchanie. Będzie to zależało od tego czy podejrzany będzie składał wyjaśnienia i jak będą one obszerne. Wstępna kwalifikacja przyjęta w śledztwie to przekroczenie przez funkcjonariusza publicznego uprawnień celem osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę trzecią. Prokuratura nie zdradza jednak, czy takie właśnie zarzuty przedstawi byłemu szefowi KNF.

„Gazeta Wyborcza” napisała 13 listopada, że w marcu 2018 r. ówczesny przewodniczący KNF zaoferował właścicielowi m.in. Getin Noble Banku Leszkowi Czarneckiemu przychylność dla Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł – miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Czarnecki nagrał rozmowę, jednak w nagraniu nie znalazła się wypowiedź Ch. o tej kwocie. Według biznesmena, Ch. miał mu pokazać kartkę, na której zapisał 1 proc., co według „Wyborczej” miało stanowić część wartości Getin Noble Banku „powiązaną z wynikiem banku”.

Adwokat miliardera mec. Roman Giertych przyznał, że słynnej kartki z jednym procentem nie ma, ale – jak przekonywał – jest inny sposób na udowodnienie tego, że istniała.

„Pan Czarnecki jest gotowy poddać się badaniu wariograficznemu” – powiedział RMF Giertych.

Śledztwo nadzoruje śląski wydział Prokuratury Krajowej, który przekazał je do prowadzenia CBA. Postępowanie rozpoczęło się po doniesieniu złożonym przez Czarneckiego na początku listopada. 19 listopada biznesmen przez 12 godzin składał w katowickiej prokuraturze zeznania. Składając zawiadomienie i w dniu przesłuchania dostarczył też śledczym m.in. nośniki z nagranymi rozmowami – są to zarówno nagrania audio i wideo. Poza Czarneckim w śledztwie przesłuchano także innych świadków.

PAP/RIRM

drukuj