fot. PAP/Jakub Kamiński

Były szef ABW D. Łuczak zeznawał przed komisją śledczą ws. Amber Gold

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego to jedna z niewielu instytucji, która w sprawie Amber Gold nie ma sobie wiele do zarzucenia – stwierdził były szef Agencji Biura Wewnętrznego Dariusz Łuczak, który zeznawał dziś przed sejmową komisją ds. Amber Gold.

Dariusz Łuczak funkcję szefa ABW pełnił w latach 2013-2015. Jak poinformował, o sprawie Amber Gold po raz pierwszy usłyszał w 2012 roku. Był wtedy zastępcą dyrektora Agencji.

Świadek zeznał, że to prokuratura wydała polecenie, aby nie badać wątku Michała Tuska. Nie wiedział natomiast, dlaczego nie dokonano sprawdzenia Marcina P. w KRS. Nie potrafił też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wydano koncesję OLT Express, choć spółka nie została sprawdzona operacyjnie. Jednocześnie ocenił, że Agencja zrobiła w sprawie Amber Gold co mogła.

­- Jako przełożony funkcjonariuszy czuję się odpowiedzialny za ich czynności, które wykonywali. Natomiast, jeszcze raz chcę podkreślić, funkcjonariusze ABW – w moim przekonaniu – wykonywali wszystko, co było w tamtym czasie w ich mocy. Wykorzystali wszystkie możliwe dostępne środki. Uważam, że jest to jedna z niewielu instytucji, która w tej sprawie może mieć sobie niewiele do zarzucenia – mówił Dariusz Łuczak.

Drugim świadkiem, którego przesłuchanie zaplanowano na dzisiaj, jest Jan Bilkiewicz, były dyrektor Departamentu Postępowań Karnych ABW.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj