fot. PAP/Paweł Supernak

Były prezydent B. Komorowski przesłuchany w charakterze świadka w tzw. śledztwie okołosmoleńskim

Były prezydent Bronisław Komorowski został przesłuchany przez Prokuraturę Krajową w charakterze świadka. Śledztwo dotyczy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych bezpośrednio po katastrofie w Smoleńsku.

Przesłuchanie Bronisława Komorowskiego odbyło się w ramach tzw. śledztwa okołosmoleńskiego. Dotyczy ono niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych tuż po katastrofie. Chodzi przede wszystkim o zaniedbania prokuratorów wojskowych, którzy nie uczestniczyli w sekcjach ofiar katastrofy.

Były prezydent został przesłuchany w charakterze świadka. W czynnościach uczestniczył jego pełnomocnik. Po przesłuchaniu Komorowski stwierdził, że w działaniach prokuratury nie chodzi o dojście do prawdy.

– Osobiście nie sądzę, by przesłuchanie mnie cokolwiek nowego wniosło do śledztwa, więc podtrzymuję moją opinię, że pewnie nie chodzi o jakąś szczególną wiedzę, której nie posiadam, tylko chodzi o zupełnie coś innego. Sądzę, że PiS chce odwrócić uwagę opinii publicznej od kompletnego blamażu PiS-u, jeśli chodzi o nierozliczenie się z kłamstwa smoleńskiego, uprawianego przez to środowisko od ośmiu lat – ocenił Bronisław Komorowski.

Totalna opozycja przekonuje, że prokuratura badająca okoliczności katastrofy smoleńskiej, a także to, co działo się po niej, działa na zlecenie polityczne.

– Mam takie dziwne wrażenie, jeśli chodzi o wszystkie działania prokuratury, to zawsze one służą celom wyłącznie politycznym. Jeśli ostatnio obserwuję, że trzeba czymś przykryć brak raportu ministra Macierewicza i jego wczorajsze wypowiedzi, to teraz w sam raz pasuje w tym momencie przesłuchanie prezydenta Komorowskiego – mówi  przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

– W tym momencie, po tylu latach, w zapraszaniu pana prezydenta Komorowskiego tak naprawdę nie chodzi o wyjaśnienie sprawy, tylko o działania czysto polityczne – uważa wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska z Platformy Obywatelskiej.

– Jeśli mają jakieś pytania, to powinni je zadać, pan prezydent powinien na nie odpowiedzieć. To jest normalny proces, który się toczy. Czym innym jest próba szukania takiej politycznej wendety, ale w tym specjalistami są PiS- owcy – dodaje Jakub Stefaniuk, rzecznik PSL.  

Pytań, na które powinien odpowiedzieć Bronisław Komorowski, jest bardzo wiele – mówi poseł PiS Piotr Uściski. W momencie katastrofy był marszałkiem Sejmu. Później został prezydentem.

– Bronisław Komorowski powinien odpowiedzieć przede wszystkim na pytania dotyczące tego, co się działo zaraz po katastrofie, tego, jak w brutalny sposób przejmował Pałac Prezydencki, Kancelarię Prezydenta, jak w niewyjaśniony sposób był do tego przejmowania bardzo dobrze przygotowany tuż po katastrofie – wskazuje poseł Piotr Uściński.

Prokuratura w tzw. śledztwie okołosmoleńskim przesłuchała już premiera Donalda Tuska, a także członków jego rządu, pracowników Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, prokuratorów wojskowych i cywilnych, rodziny ofiar, a także przedstawicieli MSZ-u oraz ambasady w Moskwie.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj