Była próba szukania „haków”

O. Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja:

To jest antypolskie działanie, teraz przyspieszone. Kiedyś robiono to, ale w sposób bardziej zakamuflowany niż teraz. Jak ogromne mamy złoża węgla, a kopalnie są zamykane – mówi się, że są nierentowne, że nic nie można. A my nawet w tym klasycznym sposobie wydobywania mamy węgla na ponad 200 lat na potrzeby całej Unii Europejskiej. Mówi się jeszcze o nowoczesnym sposobie wydobywania. Parę lat temu był projekt, który miał być przegłosowany w Sejmie, na mocy którego chciano sprzedawać zasoby podziemne. Wtedy to nie zostało przegłosowane, ale widzę, że wszystko idzie w tym kierunku. Widać to na naszym przykładzie. Do mnie przychodzili różni ludzie, żeby tego projektu nie robić: bo to się nie opłaca, bo tu nic nie ma, profesorzy się nie znają, itd. A równocześnie wiemy, że tu się kręcą podmioty niepolskie. Pan wiceminister Gawłowski już 5 grudnia, a więc zaraz po objęciu rządów w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, spotkał się z pracownikami (którzy nam przeszkadzali cały czas, już za rządów PiS), żeby znaleźć na nas jakiegoś „haka”, żeby wypowiedzieć zawartą umowę. Nie możemy się poddać, choć robią wszystko, żeby nie doszło do tych wierceń. Pan prof. Julian Sokołowski pracował 52 lata nad badaniem naszych zasobów. I bardzo często te odwierty tam, gdzie coś było, były zabetonowane – i myśmy w tamtych czasach nie mogli z tego korzystać. Polska musiała być zawsze na kolanach i żebrać, i na żebry jechać w świat, a nie budować tutaj.

Fragment wypowiedzi dla wczorajszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

drukuj