fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Bydgoszcz walczy o życie nienarodzonych

O godz. 17.00 na Placu Wolności w Bydgoszczy rozpoczęła się pikieta w obronie życia.  Jej celem jest uświadomienie zła jakim jest aborcja. Organizatorem jest Maciej Różycki, z Ruchu Pro-Life w Bydgoszczy.

Wydarzenie ma związek z powołaniem nowej bydgoskiej organizacji w ramach Fundacji Pro – Prawo do Życia, która chce stać na straży obrony nienarodzonych dzieci.

To nie ostatnia inicjatywa, którą będziemy podejmować na rzecz obrony życia na terenie miasta – zapowiada Maciej Różycki zapraszając do uczestnictwa.

Uruchamiamy komórkę w Bydgoszczy i zaczynamy od pikiety, która pokazuje prawdę o aborcji. Głównie chodzi nam o wystawienie banerów. Swojego czasu była już robiona wystawa w Bydgoszczy na Starym Rynku i pan prezydent Rafał Bruski ukradł wystawę. Można to zacytować, ponieważ został skazany prawomocnym wyrokiem przez sąd. Niestety nie został skazany na żadną rekompensatę. Uznano, że szkodliwość czynu jest zbyt mała. Prezydent Bruski zrobił to na polecenie „Gazety Wyborczej”. Robimy pikietę, aby nikt nie mógł nam już niczego ukraść. Rozpoczynamy o  godz. 17.00 naprzeciwko siedziby „Gazety Wyborczej”, żeby wszyscy dziennikarze mogli się z tym stosownie zapoznać. Prawo do życia ma każdy, niezależnie od tego, jakiego jest wzrostu i ile ma komórek. Ważne jest to, że chce żyć – powiedział Maciej Różycki.

Pikieta potrwa około dwóch godzin.

RIRM

drukuj