fot. PAP/Radek Pietruszka

Budżet państwa na rekordowym plusie

Nadwyżka budżetowa po wrześniu wyniosła 3,8 mld złotych nadwyżki – o tych danych poinformował dzisiaj wicepremier, minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki.

Z opublikowanych danych wynika, że dochody od stycznia do końca września w 2017 r. wyniosły 262,3 mld zł, czyli 80,6 proc. całorocznego planu, a wydatki 258,5 mld zł, czyli 67,2 proc. całorocznego planu.

Ten bardzo solidny stan finansów publicznych zawdzięczamy głównie wysokim dochodom przewyższającym oczekiwania – wskazał minister Mateusz Morawiecki.

Duży wpływ, jak wskazują eksperci, na pozytywne wyniki ma również skuteczna walka z mafiami VAT-owskimi.

– W skuteczniejszy sposób państwo walczy z mafiami VAT-owskimi – to przekłada się na wyższe wpływy  z VAT, PIT, CIT. Wzrost gospodarczy, który jest w Polsce, jest też wynikiem tego, że mamy dobrą sytuację gospodarczą na świecie. PKB może rosnąć w tempie ponad 4 proc. – wyjaśnił ekonomista Mariusz Kękuś.

Dochody z samego tylko VAT-u pod koniec roku mogą być wyższe od wcześniejszych prognoz i wynieść 153 mld zł, czyli o ok. 10 mld zł więcej niż wcześniej prognozowano.

– Zastosowanie analizy wielkich baz danych – tzw. Big Data, zastosowanie najnowszych instrumentów informatycznych pozwoliło nam osiągnąć ten sukces, w który opozycja zupełnie nie wierzyła i teraz przeciera oczy ze zdumienia, że jest możliwe przekroczenie o 10 mld zł. założonego budżetu – powiedział wicepremier.

Rosną także wpływu z akcyzy. Dobra sytuacja na runku pracy powoduje, że rosną dochody z podatku PIT – w całej Unii Europejskiej w przemyśle powstało 354 tysiące miejsc pracy z czego w Polsce 223 tysiące – czyli aż 2/3.

– To jest właśnie skutek Planu na rzecz Zrównoważonego Rozwoju – tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Rosną także wpływy z CIT-u.

Skutecznie wdrożyliśmy klauzulę unikania opodatkowania, skutecznie zaczęliśmy walczyć z rajami podatkowymi – dodał minister finansów.

Optymizmem napawają także dane dotyczące deficytu budżetowego – ten może być nawet o połowę mniejszy niż zakładano i wynieść 30 mld zł. Z kolei deficyt finansów publicznych nie powinien przekroczyć 2,4 proc. PKB i wynieść 50 mld zł.

– Ostatnio ludzie, którzy nie mieli dobrej woli albo mieli podstawowe braki w wykształceniu w tym kierunku – mylili ze sobą te dwa pojęcia – mówił wicepremier.

Sektor finansów publicznych obejmuje wszystkie wydatki publiczne, czyli np. wydatki na armię, policję, szkolnictwo, rolnictwo, służbę zdrowia czy też renty i emerytury.

– Deficyt finansów publicznych jest sumą wszystkich deficytów wszystkich jednostek sektora finansów publicznych – tłumaczy ekonomista dr Krzysztof Mieszkała. Obejmuje zatem także samorządy.

– Nawet dobry wynik budżetu państwa przy złych wynikach czy dużych deficytach jednostek samorządu terytorialnego może powodować, że cały sektor zanotuje bardzo wysoki deficyt – dodaje.

Wicepremier Mateusz Morawiecki zapewniał dziś, że państwo kontroluje także dług publiczny.

– Dług jest nie tylko pod kontrolą, ale też najwolniej przyrasta proporcjonalnie w ciągu ostatnich 10 lat – podkreślił minister Mateusz Morawiecki.

Tak dobre wyniki gospodarcze pozwoliły na bezproblemowe sfinansowanie wydatków społecznych, a wśród nich sztandarowego programu Prawa i Sprawiedliwości – Rodzina 500 plus. Program ten wpływa także  na rozwój gospodarki – napędza bowiem konsumpcję.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj