Budujmy Polskę, zamiast ją niszczyć

Z o. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem i założycielem Radia Maryja, rozmawia Jacek Dytkowski

Na jakim etapie są wiercenia badawcze w celu odkrycia zasobów wód geotermalnych w Toruniu?

– Na dzisiaj dochodzimy do 1500 metrów.


Jakie znaczenie dla Polski ma geotermalny odwiert badawczy w Toruniu?


– Chodzi o ekologię, czyli ekologiczne wykorzystanie odnawialnych źródeł energii. A ekologia to jest przyszłość. Podkreślę, że istnieje obowiązujące Polskę zalecenie Unii Europejskiej obligujące do czerpania części energii ze źródeł odnawialnych. Więc mamy konkretne zobowiązania i idziemy w tym kierunku.


Ta inwestycja nie cieszy się poparciem i sympatią obecnych władz…


– Nie mogę pojąć jednego, iż ten rząd, który ma nałożone przecież te zobowiązania, inwestycję naukowo-badawczą w Toruniu stara się popsuć. To jest jakieś niszczenie i działanie na szkodę.


Niedawno odbył się protest w Brukseli pracowników przemysłu energetycznego, którzy obawiają się nałożonych nam limitów na emisję dwutlenku węgla, co spowoduje wysokie kary, jakie wszyscy będziemy musieli płacić. Tymczasem obecne władze w Polsce nie chcą dostrzec szansy, jaką niesie za sobą w takiej sytuacji energia ze źródeł odnawialnych…


– Będziemy płacić wielkie kary. Natomiast my ze swoim przedsięwzięciem wyszliśmy właśnie naprzeciw zapotrzebowaniu naszego kraju. Celem jest pokazanie Polsce, że posiada te zasoby wód geotermalnych, możliwe do wykorzystania. Chodzi o danie przykładu, by Polacy zaczęli się interesować tymi bogactwami naturalnymi i z nich korzystać. Możemy przecież w ten sposób uwolnić się od źródeł energii uzależniających nas i naszą gospodarkę od dostawców z zewnątrz. Przede wszystkim od drogich energii, które zanieczyszczają środowisko. My poprzez swoje badania zamierzamy wskazać na źródło taniej energii. Dlatego to, co się dzieje obecnie w tej kwestii, jest dla mnie niezrozumiałe, po prostu – działanie na szkodę.


Wskażmy konkretnie, kto jest za to odpowiedzialny.


– Maciej Nowicki, minister środowiska, i sekretarz stanu tego resortu – Stanisław Gawłowski. Tę logikę widać bardzo jasno, mamy na to dowody. Jeszcze w styczniu minister Nowicki i sekretarz stanu Stanisław Gawłowski informował w mediach, że wszystko przebiega zgodnie z planem.


Tymczasem wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski polecił pracownikom NFOŚiGW znalezienie pretekstu do zerwania z Fundacją „Lux Veritatis” umowy o dotację na badania geotermalne…


– A zauważmy przy tym, że ze względu na swój naukowy charakter są one bardzo drogie – kosztują ponad 28 mln zł, a oni robią wszystko, byśmy tego nie realizowali. Dla mnie jest to po prostu niewyobrażalne działanie na szkodę. Dlatego w styczniu jeszcze mówili przed kamerami telewizyjnymi, że wszystko jest w porządku, że odwierty się odbędą. Wobec tego zdecydowaliśmy się realizować przedsięwzięcie, ponieśliśmy już koszta – weszliśmy w zobowiązania i to jest dramat. Podpisaliśmy przecież prawnie obowiązującą umowę, wszystko zgodnie z harmonogramem trzeba było wykonać, z niczym nie mogliśmy się spóźnić. Gdy weszliśmy w inwestycję i koszta – oni w maju złamali umowę.


Ale pozostała jeszcze koncesja na badania geotermalne…


– Jest ona ważna i w ciągu dwóch lat musi być zrealizowana, bo jeżeli nie – wtedy przepadnie. A wokół tych zasobów w Toruniu i w Polsce kręcą się różni ludzie z zagranicy, zainteresowani ich wykorzystaniem, tak jak zresztą dzieje się w przypadku innych bogactw naturalnych w Polsce.

Widzimy np., jak sprzyja swoim obywatelom rząd niemiecki. Mianowicie pomaga on na różne sposoby, w tym finansowo, aby te źródła energii odnawialnej pozyskiwać. Oni w tej kwestii bardzo się spieszą – w Polsce natomiast przeszkadza się takim inicjatywom. Zauważmy, że Niemcy posiadają niewielkie w porównaniu z nami zasoby wód geotermalnych. My mamy je ogromne, a zamiar ich wykorzystania polski rząd niszczy.


O czym to świadczy?


– To się wpisuje w jakieś generalne działanie antypolskie.


Kto był pomysłodawcą projektu odwiertów naukowo-badawczych w Toruniu?


– Czerpiemy wiedzę od osób kompetentnych. Polska ma wybitnych specjalistów w różnych dziedzinach – także i w tej. Bo to właśnie Polacy, m.in. świętej pamięci prof. Julian Sokołowski, prof. Ryszard Kozłowski i prof. Jacek Zimny kiedyś do nas przyjechali. Byłem wówczas zaskoczony, gdy prof. Sokołowski pokazał mi pewne wykresy – powiedziałbym – „podłogi”, po której wszyscy stąpamy. Przedstawiały one cały przekrój ziemi i jego wygląd, ukazujący to, czego się można spodziewać pod jej powierzchnią. Profesor powiedział wskazując na plan: „Tu są wody geotermalne w postaci ogromnej niecki ciągnącej się od Grudziądza poprzez Płock, aż do Łomianek”. Oznajmił nam, że powinny to być źródła ciepłe i następnie wyjaśnił, co można z nimi robić, jak je wykorzystać itd. Powiedział nam o tym wszystkim i zaproponował, by zademonstrować te bogactwa naturalne całej Polsce i Polakom. Zdecydowaliśmy więc, że tutaj, przy Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, powstanie ta inwestycja. Niech Polacy się dowiedzą – będzie to pokazowy ośrodek, który czerpie energię z wód geotermalnych. A wtedy niech ludzie naciskają na rządzących, ażeby nie blokowali tych spraw, a raczej je wspierali. Muszę jeszcze powiedzieć, że właśnie na te źródła geotermalne, na energię odnawialną i w ogóle na sprawy związane z ekologią jest przeznaczonych w budżecie NFOŚiGW wiele miliardów złotych. Niestety, sytuację, z jaką mamy teraz do czynienia, można określić jako jakieś szkodzenie i przeszkadzanie. Dlatego jest to dla mnie niezrozumiałe.


To narażanie kraju na straty, bo przecież będziemy płacili w nieodległej przyszłości wysokie kary za nadmierną emisję dwutlenku węgla…


– Tak.


Kto wykonuje obecnie odwierty w Toruniu?


– Firma Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło sp. z o.o. Na początku musieliśmy wpłacić parę milionów złotych jako wadium. Mamy więc zobowiązania. Płacić powinien nie tylko NFOŚiGW, mimo że są to odwierty naukowo-badawcze, ale pewien procent kosztów musi włożyć także Fundacja „Lux Veritatis”, która otrzymała koncesję. Wyniki tych prac miały być własnością Ministerstwa Środowiska. Zaznaczam, że są to pierwsze badania tego typu w Polsce.


Czego Ojciec Dyrektor spodziewa się po pozytywnych wynikach tych badań?


– Jeżeli wody geotermalne będą miały odpowiednią temperaturę, wtedy przede wszystkim będzie można uzyskiwać energię elektryczną. A tę państwo ma obowiązek odkupywać – my nie mamy prawa jej zatrzymywać. Możemy z kolei później odkupić ją od państwa. Druga sprawa to kaskadowe wykorzystanie tej energii odnawialnej do produkcji m.in. ogrzewania. Trzecie znaczenie polega na możliwości wybudowania basenów z ciepłą wodą zawierającą minerały, pomocne w leczeniu różnych schorzeń. Ciepło wydzielane przez te źródła można zastosować również w wielu innych rozwiązaniach, np. w suszarniach, ogrzewając place lub nawet stadion itd. Chcemy więc pokazać możliwości, jakie niesie ze sobą ten rodzaj energii odnawialnej. Na tym terenie nie byłoby żadnego innego źródła ogrzewania: ani grama węgla, centymetra sześciennego gazu czy oleju. Innymi słowy, zbudowalibyśmy taką „ekologiczną zieloną wyspę”. Chcieliśmy pokazać, że jest to możliwe i niech Polska zmierza w tym kierunku. Takie przedsięwzięcia realizują przecież Amerykanie, Niemcy, Japonia, Francuzi, Austriacy itd. Są to różne kraje, nie mówię tu już o Islandii.


Czyli produkcja energii elektrycznej ze źródeł geotermalnych byłaby pierwszym takim rozwiązaniem w Polsce?


– Tak, tylko że jest to zależne od ilości stopni tej ewentualnie ciepłej wody. Zatem trzeba by tu było mieć odpowiednią temperaturę. Zobaczymy, co się okaże.


Ile jest przewidzianych odwiertów?


– Odwiert pierwszy, który – jeszcze raz zaznaczam – jest odwiertem naukowo-badawczym, stąd takie duże koszta. Poza tym należy wykonać drugi odwiert, gdyż potrzeba nam ich minimum dwa, a nawet powinny być trzy, ponieważ tę wodę trzeba z powrotem wpompować do ziemi, gdzie ponownie się ogrzewa. Następnie wraca ona znowu na górę, więc jest to cykl nieskończony, bowiem ziemia ma wewnątrz naturalne ciepło, które ją ogrzewa.


NFOŚiGW zerwał kilka miesięcy temu umowę z Fundacją „Lux Veritatis” na badania geotermalne. Jak wygląda wobec tego sprawa sfinansowania odwiertów badawczych?


– Fundusz odmówił nam pieniędzy, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wprost napisało do nas, że nie wolno nam robić żadnej zbiórki publicznej i ogłaszać numeru konta. Powstał więc komitet złożony z naszych przyjaciół i sympatyków, żeby jednak taką zbiórkę można było zorganizować. Wystosowali oni pismo w tej sprawie do MSWiA z prośbą o zgodę i teraz czekamy, co będzie dalej. Zatem nie wolno obecnie nam ogłaszać konta Fundacji „Lux Veritatis”, ale pomagać jej może każdy. Ma ona przecież różne cele i liczę na to, że Polacy znajdą wyjście z tej trudnej sytuacji, tak jak znajdowali w sprawie kościołów, np. w diecezji przemyskiej, których budowy zabraniali komuniści. I teraz – powiedziałbym – dzieje się podobnie jak za czasów komunizmu. Mamy nową lewicę – oczywiście oni się nazwali inaczej, a to jest to samo. Obecnie rządzący, delikatnie mówiąc, to prawica lewicy i lewica prawicy. Nazywają się teraz różnie, ale to w rzeczywistości to samo, wraz z ich działaniem na szkodę. To dramat, ale zobaczymy, jak sprawy się potoczą. Proszę rodaków o modlitwę, a także o jakieś działania. Niech wpływają na swoich posłów, niech ich informują o tym, co robi Platforma Obywatelska. Niech idą do PO i Polskiego Stronnictwa Ludowego i mówią, żeby nikt nie działał na szkodę. Niech Polak Polaka wspiera. Budujmy więc wszyscy razem Polskę, zamiast ją niszczyć.


Dziękuję za rozmowę.
***

Warszawa, NFOŚiGW, dn. 7 grudnia 2007 r.

Notatka Służbowa

Na spotkaniu, które odbyło się na życzenie Sekretarza Stanu Pana Stanisława Gawłowskiego, w dniu 5 grudnia 2007 r., o godzinie 13.30, w Ministerstwie Środowiska, polecono pracownikom NFOŚiGW w osobach: Zastępcy Prezesa NFOŚiGW Pana Jerzego Wolskiego, Pana Tadeusza Reklewskiego – Dyrektora Departamentu Geologii i Górnictwa w NFOŚiGW i Pani Marii Malinowskiej – Kierownika Wydziału Geologii i Górnictwa NFOŚiGW, złożenie pisemnych wyjaśnień w sprawie procedowania wniosku Fundacji Lux Veritatis o zwiększenie kwoty dotacji przeznaczonej na poszukiwawczy odwiert geologiczny TG-I w Toruniu.

Spotkanie odbyło się w gabinecie Sekretarza Stanu a uczestniczyły w nim wyłącznie wyżej wymienione osoby. Temat spotkania dotyczył trybu pracy i sposobu procedowania przedmiotowego wniosku Lux Veritatis w NFOŚiGW.

Ponadto Sekretarz Stanu Pan Stanisław Gawłowski, uznał fakt braku uruchomienia umowy z Fundacją Lux Veritatis oraz związanego z nią aneksu za okoliczność korzystną z punktu widzenia interesu publicznego a następnie polecił zebranym pilne zbadanie możliwości wypowiedzenia aneksu do odpowiedniej umowy dotacji.

Podpisali:

dr inż. Tadeusz Reklewski,

Dyrektor Departamentu Ochrony Powierzchni Ziemi, Geologii i Górnictwa

inż. Maria Malinowska,

Kierownik Zespołu Geologii i Górnictwa

Jerzy Wolski,

Zastępca Prezesa Zarządu

drukuj