fot. wikipedia

Brytyjskiemu dziennikarzowi nie pozwolono wjechać do Hongkongu

Dziennikarzowi „Financial Timesa”, któremu władze Hongkongu odmówiły niedawno przedłużenia wizy, nie pozwolono w czwartek również na wjazd do miasta w charakterze turysty – poinformowały dzisiaj hongkońskie media. Urzędnicy nie podali powodów tej decyzji.

Odmowa wpuszczenia dziennikarza Victora Malleta pogłębiła obawy o wolność słowa w byłej brytyjskiej kolonii, która w ramach ChRL teoretycznie dysponuje szeroką autonomią.

Według dziennika „South China Morning Post”, po przyjeździe do Hongkongu Victor Mallet był przesłuchiwany przez prawie cztery godziny, po czym odmówiono mu możliwości wjazdu. Obywatele Wielkiej Brytanii mogą z reguły przebywać w Hongkongu przez pół roku bez wizy.

„Victor wracał do Hongkongu, by zakończyć pewne sprawy osobiste, gdyż w październiku musiał w krótkim czasie przenieść się za granicę. Nie otrzymaliśmy żadnego wyjaśnienia niedawnej odmowy przedłużenia wizy pracowniczej Malleta i czekamy na wynik naszej apelacji” – napisał „FT” w oświadczeniu.

Hongkoński Klub Korespondentów Zagranicznych (FCC) jest „wstrząśnięty i skonsternowany” decyzją władz, która tworzy dla dziennikarzy w Hongkongu „nieprzejrzyste środowisko, w którym strach i autocenzura mogą zastąpić wolność i zaufanie niezbędne dla wolnego społeczeństwa i gwarantowane przez Prawo Podstawowe” – skomentował sprawę FCC.

Odmowa wpuszczenia Victora Malleta zbiegła się w czasie z wizytą w Hongkongu wysokiej rangi urzędnika brytyjskiego MSZ Marka Fielda.

„Wielka Brytania jest bardzo zaniepokojona nieprzedłużeniem wizy Victora Malleta oraz wczorajszą odmową jego wjazdu” – napisał Mark Field na Twitterze, oceniając, że podważa to wolność słowa i prasy.

Victor Mallet pełnił obowiązki prezesa FCC, gdy klub zorganizował spotkanie z liderem Hongkońskiej Partii Narodowej (HKNP) Andym Chanem, który opowiada się za niepodległością regionu. HKNP została później zdelegalizowana przez hongkońskie władze, ale w momencie spotkania działała legalnie.

Wkrótce po występie Chana, Malletowi odmówiono przedłużenia wizy pracowniczej. Mimo apeli zrzeszeń dziennikarskich i petycji podpisanych przez ponad 20 tys. osób, władze Hongkongu nie podały powodów tej decyzji. Szef brytyjskiej dyplomacji Jeremy Hunt oceniał, że wobec braku wyjaśnień decyzję należy uznać za motywowaną politycznie.

PAP/RIRM

drukuj