PAP/EPA

Brytyjska premier utrzymała stanowisko

Izba Gmin odrzuciła wniosek o wotum nieufności wobec premier Theresy May. Czasu na negocjacje w sprawie Brexitu jest coraz mniej. Dlatego z ust brytyjskiej premier płynie apel o współpracę.

Brytyjski parlament odrzucił wynegocjowaną przez rząd umowę w sprawie Brexitu. Przedłużył jednak mandat Theresy May. O odwołanie brytyjskiej premier wnioskowała Partia Pracy.

– 72 dni dzieli nas od twardego Brexitu. Fundowanie sobie w tym okresie kampanii wyborczej to już jest pomysł bardzo ryzykowny politycznie – zwrócił uwagę prof. Robert Alberski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Brexit i wynegocjowanie porozumienia z Unią Europejską wciąż pozostaje celem brytyjskiej premier.

– Nadal będziemy pracować nad realizacją naszej obietnicy, aby uszanować wynik referendum i opuścić Unię Europejską. W tym celu chcę zaprosić przywódców wszystkich ugrupowań w parlamencie do kolejnych rozmów – zaapelowała Theresa May.

Liderzy największych partii opozycyjnych chcą gwarancji, że brytyjska premier wyklucza scenariusz twardego Brexitu.

– Zanim możliwe będą jakiekolwiek dyskusje, rząd musi wykluczyć możliwość bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – powiedział Jeremy Corbyn, lider Partii Pracy.

Czasu na negocjacje jest coraz mniej.

– Jestem rozczarowana, że lider Partii Pracy nie zdecydował się do tej pory na udział w rozmowach. Ale nasze drzwi pozostają otwarte – podkreśliła Theresa May.

Jeszcze wczoraj brytyjska premier spotkała się z przedstawicielami Liberalnych Demokratów i Szkockiej Partii Narodowej.

– Nadeszła pora, abyśmy zjednoczyli się, postawili interes narodowy na pierwszym miejscu i zrealizowali wolę wyrażoną w referendum – mówiła brytyjska premier.

– Myślę, że planem premier Theresy May jest znowu przedłożyć to samo porozumienie, być może z niewielkimi zmianami, i próbować znowu uzyskać większość parlamentarną – wskazał dr Tomasz Niedokos z KUL.

Na jej korzyść – jak dodał politolog – może działać czas. I widmo twardego Brexitu.

– Sytuacja w brytyjskim parlamencie jest całkowicie patowa. To znaczy nie ma większości za jakimkolwiek konkretnym rozwiązaniem, ale jest większość negatywna przeciw każdemu konkretnemu rozwiązaniu – zaznaczył dr Niedokos.

Większość parlamentarna jest przeciwko opuszczeniu Unii Europejskiej bez umowy. Zresztą, twardy Brexit byłby złym scenariuszem dla wszystkich, także dla Unii Europejskiej. Stąd doniesienia brytyjskiego dziennika „The Times”. Gazeta twierdzi, że Unia Europejska sprawdza możliwość opóźnienia Brexitu do 2020 roku. Tak, by dać rządowi w Londynie więcej czasu na wynegocjowanie ostatecznego porozumienia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj