fot. TV Trwam News

W. Brytania: Komisja Izby Gmin chce od Facebooka informacji o rosyjskiej aktywności

Komisja brytyjskiej Izby Gmin zwróciła się do Facebooka o informacje na temat wszelkiej odpłatnej działalności na powiązanych z Rosją profilach na tym portalu społecznościowym w okresie referendum w sprawie Brexitu w 2016 r. i wyborów w roku bieżącym.

Wystąpiła o to we wtorek komisja ds. cyfryzacji, mediów i sportu w ramach zbierania materiałów na potrzeby prowadzonego przez nią śledztwa w sprawie tzw. fake news (rozpowszechniania materiałów, które są celową dezinformacją lub oszustwem).

Część tego śledztwa będzie się koncentrowała na roli zagranicznych aktorów nadużywających platform takich jak pańska do ingerowania w dyskusję polityczną innych krajów” – napisał do szefa Facebooka Marka Zuckerberga przewodniczący komisji Damian Collins.

Zwrócił się do Facebooka o przykłady wszystkich reklam wykupionych z powiązanych z Rosją profili, wszystkich grup zorganizowanych przez te profile, informacje o adresatach takich reklam i grup oraz o ich oglądalności. Zaznaczył, że informacje, o które wystąpił są analogiczne do tych, które Facebook udostępnił już kilku komisjom Kongresu USA w związku z amerykańskimi wyborami prezydenckimi w 2016 r.

Kongres USA prowadzi liczne śledztwa związane z rosyjskim oddziaływaniem na ubiegłoroczne wybory prezydenckie. Facebook przekazał ostatnio komisji ds. wywiadu Izby Reprezentantów ok. 3 tys. pogłębiających polityczne spory reklam, które miały zostać wykupione przez Rosję w miesiącach poprzedzających wybory i krótko po ich zakończeniu. Za ich źródło uznano rosyjską „farmę trolli” pod nazwą Internet Research Agency.

Zmanipulowane treści na swoich platformach odkryły również Google i Twitter, który zlikwidował 201 kont powiązanych z Internet Research Agency i ujawnił, że w ubiegłym roku powiązany z Kremlem nadawca RT wydał 271 tys. dolarów na reklamy na tej platformie.

Celem brytyjskiego śledztwa jest – jak pisze Reuters – „rzucenie światła na takie kwestie jak wpływ fake news na rozumienie świata przez opinię publiczną”, odpowiedzialność mediów społecznościowych i edukacja, mająca umożliwić ludziom ocenę źródeł informacji. Agencja dodaje, że w Wielkiej Brytanii obserwuje się w ostatnich tygodniach wzrost zainteresowania tym, czy Rosja odgrywała rolę w takich procesach politycznych jak referendum w sprawie Brexitu i wybory parlamentarne.

W zeszłym tygodniu deputowany Ben Bradshaw wezwał rząd brytyjski do wnikliwego zbadania doniesień na temat niejasnych źródeł finansowania niektórych elementów kampanii zwolenników Brexitu, wskazując na „powszechne obawy dotyczące zagranicznej, a zwłaszcza rosyjskiej ingerencji”.

PAP/RIRM

drukuj