fot. PAP/EPA

W. Brytania: Kilkadziesiąt tysięcy osób protestowało przeciw Brexitowi

Kilkadziesiąt tysięcy osób przeszło w sobotę ulicami Londynu, protestując przeciw planowanemu wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Demonstracja zakończyła się serią wystąpień politycznych na placu przez brytyjskim parlamentem.

W wydarzeniu brali udział m.in. lider Liberalnych Demokratów Vince Cable i były spin doktor Tony’ego Blaira, Alastair Campbell. W imieniu polskiej społeczności głos zabrał aktywista polonijny i były radny z ramienia Partii Pracy Wiktor Moszczyński.

Mówił m.in. o konsekwencjach ubiegłorocznego referendum w sprawie Brexitu dla ponad 180 tys. polskich dzieci w Wielkiej Brytanii, które – często mieszkając w tym kraju od wielu lat – musiały odpowiadać na pytanie o to, „kiedy wracają do Polski”.

Konserwatywna członek Izby Lordów Patience Wheatcroft zaapelowała do protestujących, by nie ustawali w staraniach o powstrzymanie Brexitu, podkreślając, że „historia jest po ich stronie”.

Protest odbył się przed poniedziałkowym głosowaniem w parlamencie w sprawie projektu ustawy o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, która przenosi zapisy unijnego prawa do prawa brytyjskiego, zapewniając tym samym ciągłość prawną po Brexicie.

Wśród najbardziej kontrowersyjnych zapisów ustawy jest nadanie ministrom ograniczonego czasowo prawa do wprowadzania technicznych zmian w przepisach za pomocą prawa wtórnego – np. rozporządzeń – w celu dostosowania ich do sytuacji po opuszczeniu UE. To rozwiązanie, nazywane „klauzulą Henryka VIII”, pozwoliłoby na wprowadzanie zmian w prawie bez pełnej kontroli posłów nad tym procesem.

Opozycyjne ugrupowania, w tym Partia Pracy, Szkocka Partia Narodowa (SNP) i Liberalni Demokraci, zapowiedziały, że opowiedzą się za odrzuceniem projektu ustawy w całości, analitycy spodziewają się jednak, że torysi zdołają uzyskać niezbędną większość dzięki poparciu północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistycznej (DUP).

Trzecie czytanie projektu ustawy i etap pracy w komisji są zaplanowane na październik; wtedy posłowie będą mogli także wprowadzać swoje poprawki.

Wielka Brytania rozpoczęła procedurę wyjścia z UE 29 marca br. i powinna opuścić Wspólnotę do końca marca 2019 roku.

Według sondażu YouGov z 30 i 31 sierpnia 44 proc. Brytyjczyków uważa, że decyzja o rozpoczęciu Brexitu była słuszna, i dokładnie tyle samo jest przekonanych, iż była ona błędem. Pozostałe 12 proc. badanych nie ma zdania.

W ubiegłorocznym referendum 52 proc. głosujących zagłosowało za wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, a 48 proc. opowiedziało się za dalszym członkostwem we Wspólnocie.

PAP/RIRM

drukuj