fot. PAP/EPA

Bruksela: szczyt strefy euro ws. Grecji

W Brukseli odbędzie się dziś szczyt strefy euro na temat negocjacji dotyczących pomocy dla Grecji. Spotkanie zwołał przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Stojąca na skraju bankructwa Grecja stara się o odblokowanie kolejnej transzy pomocy od międzynarodowych wierzycieli. Chodzi o ponad 7 mld euro. Wierzyciele domagają się jednak reform strukturalnych, na które nie chce zgodzić się rządząca Syriza.

Jeżeli nawet dojdzie do jakiegoś porozumienia, będzie to załagodzenie sytuacji na kilka miesięcy – ocenił europoseł dr Zbigniew Kuźmiuk. Ekonomista dodał, że obiektywnie Grecja jest krajem zbankrutowanym.

Trudno wyobrazić sobie, żeby ten kraj był w stanie obsługiwać dług publiczny, wynoszący 170 procent PKB. Przypomnę tylko, że kłopoty Grecji przed pięcioma laty rozpoczęły się od poziomu jej długu publicznego wynoszącego 120 procent PKB. Teraz ten dług jest o 50 procent wyższy i Grecja miałaby stanąć na nogach o własnych siłach? To jest niemożliwe, więc strategicznie potrzebne jest umorzenie długu, a tu znowu ci wielcy boją się precedensu, bo gdyby jakąś część długu umorzyć Grecji, to pewnie w kolejce stanęłaby i Hiszpania, i Portugalia, być może nawet i Włochy – powiedział dr Zbigniew Kuźmiuk.

Szczyt rozpocznie się o godz. 19. Poprzedzi go nadzwyczajne spotkanie ministrów finansów krajów eurolandu.

Niemiecki biznes zaapelował do kanclerz Niemiec o twarde stanowisko ws. Grecji. Jego zdaniem tylko skłonienie do reform powstrzyma ten kraj przed wyjściem z eurolandu.

W Polsce nt. skutków ewentualnego wyjścia Grecji ze strefy euro premier Ewa Kopacz rozmawia dziś w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z ministrami i prezesem Narodowego Banku Polskiego. Minister finansów Mateusz Szczurek zapewnił w piątek, że nasz kraj jest przygotowany na ewentualne turbulencje na rynkach finansowych w przypadku bankructwa Aten.

RIRM

drukuj