fot. mon.gov.pl

Bruksela: podczas spotkania ministrów obrony państw NATO ma zapaść decyzja ws. lokalizacji nowego dowództwa Sojuszu

Nowe dowództwo NATO powstanie w USA i prawdopodobnie w Niemczach. Lokalizacje kilka tygodni temu mieli zaproponować natowscy oficerowie. O europejskie centra zabiega również Polska. Z opinii, jakie dotychczas się pojawiały, nasz kraj jest z góry skreślony – napisał dziennik „Rzeczpospolita”. 

Wstępne ustalenia, kto obejmie dowództwo, mają zapaść podczas trwającego w Brukseli posiedzenia ministrów obrony państw NATO. Polskę reprezentuje szef resortu Mariusz Błaszczak.

Poseł Michał Jach, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, ocenia, że polska kandydatura jest bardzo atrakcyjna.

– Polska konkuruje z Niemcami. Trudno przewidzieć jaką lokalizację wybierze kierownictwo NATO. Polska niewątpliwie złożyła bardzo poważną ofertę, atrakcyjną. Niemcy ostro walczą. Są takie głosy, że Polska jest na straconej pozycji. Pan minister Błaszczak jest do tego bardzo dobrze przygotowany. Ta oferta, zapewnienie gotowości koszar, zaplecza infrastrukturalnego, jest bardzo interesujące. Nie czuję, że jesteśmy na przegranej pozycji – mówi poseł Michał Jach.

Oficjalna decyzja w sprawie nowych dowództw Sojuszu Północnoatlantyckiego zapadnie na lipcowym szczycie. Ich utworzenie to kontynuacja wzmacniania sił reagowania NATO.

W sumie będą to trzy centra: atlantyckie w USA, logistyczne w Europie i cybernetyczne, które nie będzie miało siedziby.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na rozpoczętym dziś dwudniowym posiedzeniu w Brukseli podkreślił, że NATO pozostanie sojuszem obronnym. Natomiast wzrost wydatków na obronę i zwiększenie obecności wojskowej w Europie to proporcjonalna reakcja na zagrożenia, m.in. ze strony Rosji.

RIRM

 

drukuj